Gorące tematy: Wolni i Solidarni Smoleńsk Zostań BLOGEREM! RSS Kontakt
Uwaga! Wygląda na to, że Twoja przeglądarka nie obsługuje JavaScript. JavaScript jest wymagany do poprawnego działania serwisu!
32 posty 269 komentarzy

TV Łże

Myszka and Miki - Korespondent wojenny, poeta, dziennikarz, widział wiele teczek, freelancer, mieszka w świecie bywa w Polsce. Jest nas więcej.Mężczyźni i kobiety. Są katolicy i muzułmanie. Polacy i nie tylko...

POZABIJAĆ ICH WSZYSTKICH!

ZACHOWAJ ARTYKUŁ POLEĆ ZNAJOMYM

Kaddafi jest trupem. Po ostatniej wizycie Hillary Clinton w Libii już wiemy, że imię w demokracji można od wtorku bezkarnie i bez sądu mordować dyktatorów. KTO ZATEM NASTĘPNY? Mam kilka propozycji.

 

libijska lekcja

  Hilary Clinton, sekretarz stanu w gabinecie Prezydenta USA, absolwentka prawa na uniwersytecie w Yale, osoba  ze ścisłej elity przywódców demokratycznego i - chciałoby się rzec - cywilizowanego świata - oświadczyła we wtorek w Trypolisie, że „Stany Zjednoczone chciałyby - by były libijski dyktator Muammar Kadafi został zabity lub schwytany”. Dwa dni później Kaddafi już nie żył. Został zlinczowany przez tłum…

Przedstawiciele administracji  prezydenta Baracka  Obamy do tej pory unikali mówienia wprost, że pułkownik powinien zostać zabity. Deklarowali jedynie, że powinien  zostać osądzony. Sama Clinton nawoływała do tego kilkakrotnie także  w czasie swej ostatniej wizyty w Trypolisie.  Czy powstańcze władze Libii wymogły na USA zgodę na „legalny” samosąd nad dyktatorem?  Jeśli tak, to dlaczego nie dogadano się po cichu? Dyktatora rozszarpałby i tak  zwykły tłum a teraz krew na rękach bezbronnego Muammara mają władze wyzwoleńcze Libii i USA. A może decydenci z Waszyngtonu uznali, że Norymberga mogła być tylko raz, że Trybunał w Hadze to fikcja i że nastał czas zabijania… Dyktatorów oczywiście. Zaraz po linczu na płk Kadafim z całego świata popłynęły do tymczasowych władz libijskich gratulacje: także z Polski: Polska gratuluje narodowi libijskiemu ostatecznego zakończenia trwającego dziesiątki lat okresu dyktatury - czytamy w oświadczeniu Ministerstwa Spraw Zagranicznych, wydanym nazajutrz po ogłoszeniu śmierci pułkownika Muammara Kadafiego.  

Zdjęcia rozszarpywanego przez powstańców Kaddafiego trafiły na portale internetowe na całym świecie. Na jednym z czołowych polskich portali internetowych (www.interia.pl ) tylko na części zdjęć ze straszliwej egzekucji Kaddafiego twarz dyktatora była zasłonięta… Zdjęć było 14.  Każde zdjęcie poprzedzała reklama. Straszne.  

http://fakty.interia.pl/galerie/galeria/tak-zginal-kadafi-uwaga-drastyczne/zdjecie/duze,1542254,1

Na innym www.wirtualnapolska.pl fotograficzne opowiadanie o zabiciu Mutasima - brata Kaddafiego. Na kolejnych zdjęciach Mutasim najpierw jest żywy a potem zmasakrowamy. 

http://konflikty.wp.pl/gid,13918340,title,Pali-papierosa-Kolejne-zdjecia-pokazuja-jego-zwloki,gpage,2,img,13918556,galeria.html

Media przekraczają kolejne tabu pokazując wojnę i śmierć.   Ostatnio ktoś przysłał mi link do potwornych scen obcinania głów jeńcom i zmuszania pozostałych przy życiu do jedzenia surowego ludzkiego mięsa.Zdjęcia  te nie są tym razem dostępne na pierwszej z brzegu stronie internetowej. .Może dlatego, że tych niebywałych okrucieństw dopuszczali się powstańcy nad jeńcami z armii Kaddafiego... Nie podam  i ja do nich linku...

O czym więc jest lekcja rewolucji libijskiej? Z pewnością o tym, że – jak wspomniano wyżej -media przekraczają kolejne granice. Łamią tabu. 

Przypadek Kadafiego pokazuje, że dyktatorowi nie należy się adwokat, a sąd nad dyktatorem to jedynie strata czasu i pewnie pieniędzy podatników. Ok. Kaddafi jednak nie jest ostatnim  żyjącym dyktatorem w XXI wieku. Są inni. Nie tylko żyją, ale wciąż rządzą.

Trzeba ich zabić! Potem wyrżnąć jeszcze całe ch rodziny a ciała pochować w bezimiennych grobach. Zabójstwo najlepiej sfilmować by potem nie było wątpliwości. To proste. Nie trzeba kamery. Jest telefon komórkowy - jak zawsze - pod ręką. Podobno od amatorskich zdjęć egzekucji innego dyktatora - Saddama Husejna telefon komórkowy stał się nośnikiem akceptowanym w profesjonalnych telewizjach  na równi z najlepszymi kamerami full HD.  . 

Kto następny? Kim Dzong Il? Łukaszenka? Islam Karimow?   A może 35 letni prezydent podległej Rosji Czeczenii? Tak. Od niego można by zacząć.

 

ramzan kadyrow na szafot!

Jestem pewien. że Ramzan Kadyrow nie dożyje starości. Zginie rozstrzelany przez samotnego mściciela albo w eksplozji miny pułapki...  A może rozszarpie go tłum, a może powiesi na latarni. To - jak mawiają Rosjanie, jedynie „vopros vremeni” – czyli pytanie nie czy tak będzie, ale kiedy?

Ramzan Kadyrow to najbardziej popularna persona na całej rosyjskiej scenie politycznej. Niby jest druga w  rankingu: Pierwszy nie może przecież być nikt inny tylko sam Władimir Władirowicz Putin – prezydent , premier i niebawem znów prezydent  Federacji Rosyjskiej. Ale gdyby przejrzeć dokładnie rosyjskie gazety i czasopisma; to okaże się że  imię RAMZAN częściej trafia na okładki  niż  WOŁODIA (Puitin) ze swoimi obietnicami zwalczania korupcji  w Rosji.  Wywiad z  Ramzanem to dopiero jest coś!.  W kolejce do niego trzeba stać długo by w końcu, w nagrodę za cierpliwość, dostać jego komentarz a to  o polityce, kulturze, czy religii,  - a to o motoryzacji, sporcie i kobietach… Ramzan Kadyrow- przyjaciel Władimira Putina - prezydent zatopionej we krwi przez Rosjan niewielkiej republiki na północnym Kaukazie.

 

czeczenia moja miłość

Nigdy nie widziałem Kadyrowa. Tylko raz słyszałem jego głos w słuchawce telefonu. Sam zadzwonił. Dostał pewnie mój numer od FSB (Federalna Służba Bezpieczeństwa) a może od urzędników swojej administracji. Może Igor Tarasow dał mu numer . To Rosjanin, wówczas – doradca,  rzecznik kolaboracyjnego czeczeńskiego rządu. Spędziliśmy wiele godzin bezczynnie  przed ufortyfikowaną, ochranianą przez rosyjskie wojsko, siedzibą czeczeńskiego rządu dzwoniąc także do niego z prośbą, by nas ktoś łaskawie przyjął i wysłuchał. Worki z piaskiem, druty, karabiny i sterty gruzu. W którymś z pomieszczeń, daleko poza naszym zasięgiem, siedział pewnie Tarasow. Nie o niego nam oczywiście chodziło. Chcieliśmy dostać się przed oblicze wtedy jeszcze niespełna trzydziestoletniego premiera kolaboracyjnego czeczeńskiego rządu, a wkrótce prezydenta.  Tarasow w końcu zadzwonił. Powiedział, że Ramzan  wyjechał i nie ma go w Czeczenii. Wiedziałem, że kłamał. Tarasow z kolei wiedział, że nie mogliśmy zostać w Groznym. I rzeczywiście - musieliśmy wracać. Zadzwoniliśmy po człowieka, który nas tu przywiózł. To gliniarz, oficer i krewny jednego z naszych przyjaciół. Przerzucił nas nielegalnie z Inguszetii do centrum Groznego milicyjnym radiowozem.  Na posterunkach nikt go o nic nie pytał.  Był dowódcą milicjantów patrolujących główną trasę przecinającą Czeczenię ze wschodu na zachód. Miał autorytet. Jego ojciec też służył w milicji. Był prawdziwym królem „Bakinki” (drogi prowadzącej z Rostowa nad Donem, przez Dagestan do Baku w Azerbejdżanie). Miał, ku memu zdumieniu, jeszcze jedną pasję. Kochał poezję. I w drodze przez zrujnowany Grozny recytował nam - z pamięci swoje wiersze, na ogół o miłości do ukochanej ojczyzny. Ściemniało się już, gdy przekroczyliśmy granicę z Inguszetią. Godzinę później zostaliśmy aresztowani przez Federalną Służbę Bezpieczeństwa. Ale to na inną opowieść…

Jakiś czas potem Kadyrow zadzwonił i pytał o co chodzi, czy może nam pomóc. Odpowiedzieliśmy, że wciąż - choć mieliśmy kłopoty z FSB - chcemy się spotkać i pogadać. Niby się zgodził i powiedział, że jeszcze zadzwoni. Nie zadzwonił. Od tamtej pory nie miałem z nim żadnego kontaktu. Nawet nie widziałem jego kolumny samochodów, gdy przejeżdża przez Czeczenię, którą traktuje jak swoją własność.

http://www.youtube.com/watch?v=dHuCY1sNP44&feature=related

 

Kim jest zatem Ramzan Kadyrow? Co zapewnia mu taki rozgłos. Przecież nie elokwencja, wiedza, edukacja, klasa, zdolności.

 

debiut w dresie

Pierwszy raz na szerokie wody polityki wypłynął w dresie. I chyba już na zawsze tak został zapamiętany. W niebieskim dresie pojawił się na Kremlu u prezydenta Putina by przyjąć od niego kondolencje po śmierci ojca. Miał wtedy 30 lat. Już wtedy było wiadomo, że zastąpi ojca na rosyjskim tronie w Czeczenii. Ahmad Hadzi Kadyrow zginął w zamachu bombowym na głównym stadionie w Groznym. Do zamachu przyznał się sam Szamil Basajew, ale nikt w to nie wierzył poza samym Ramzanem. Wiele wskazywało, że prawdziwego zleceniodawcy należałoby poszukać na Kremlu.

Po śmierci ojca Ramzan musiał schować dres do szafy i nauczyć się porozumiewać po rosyjsku, choćby po to,  by móc rozmawiać ze swoim pryncypałem w Moskwie. Na pogrzebie wprowadził prezydenta Rosji w konsternację swoją nieznajomością rosyjskiego. Chciał przypodobać się Putinowi i powiedzieć „Ojciec patrzy na Ciebie z nieba”, ale pomylił słowa i wydukał „Ojciec widzi Ciebie w trumnie” – co zabrzmiało jak groźba. Z czasem Ramzan nabrał - przynajmniej pozornie - ogłady. Dzisiaj ubiera się „światowo” i mówi płynnie po rosyjsku. Swobodnie czuje się w Moskwie i bezbłędnie schlebia prezydentowi Rosji, bez którego byłby pewnie nikim.

 

urodziny

Kadyrow, jak każdy młody człowiek, bardzo lubi towarzystwo, imprezy i święta.  Może dlatego  ustanowił  ich tak wiele w tak małej republice.  Najważniejsze z nich jest 5 października. To Święto stolicy republiki - Groznego.  Według Kadyrowa 193 lata temu, dokładnie tego dnia Grozny miał powstać. Nikt z tą tezą nie dyskutuje, choć prezydent i akademik Kadyrow (W 2006 r. otrzymał tytuł akademika z rąk Aleksandra Lagutkina wiceprezesa Rosyjskiej Akademii Nauk Przyrodniczych) się myli.  Grozny jako miasto istnieje od 30 grudnia ( a nie 5 października) 1869 roku. To "ledwie" 142 lata... 193 lat temu Rosjanie wybudowali w tym miejscu wojskową twierdzę do obrony przed przodkami także Kadyrowa - krnąbrnymi góralami, walczącymi o swoją ziemię, swoje prawa i wolność.


To smutne świętować pierwszy krok ku zniewoleniu własnego narodu. Ale dla Ramzana nie to się liczy. 5 października 1976 roku narodził się nie kto inny jak on - Ramzan. I dlatego 5 października stał się najważniejszym państwowym świętem  w Czeczenii.  To tylko dwa dni przed urodzinami Putina”,  sam solenizant zwykł komentować z dumą -datę swoich urodzin .

Ramzan nie tylko lubi świętować. On uważa, że świętować należy hucznie. Dlatego nie żałuje pieniędzy na zaproszenie takich  gwiazd światowego show-biznesu jak Jean-Claude Van Damme, Hilary Swank czy znana na całym świecie azjatycka skrzypaczka Vanessa Mae.Władca zabronił jednak w tak ważnym w historii Republiki dniu -  założenia stolicy Czeczenii -  składania mu życzeń. Zagroził, że każdy, kto tak uczyni, wyleci z pracy. Zakaz złamała jedynie Hillary Swank, która niczym Marilin Monroe  Kennedy’emu, zaśpiewała na scenie w Groznym: „Happy birthday, Mr. President”. 

W tym roku głównym wydarzeniem urodzin stało się otwarcie pierwszego na południu Rosji kompleksu wieżowców o nazwie Grozny-city. Jednym z nich jest trzydziesto kondygnacyjny, pięciogwiazdkowy hotel, w którym zarezerwowano miejsca dla wielu z tysiąca zaproszonych gości, w tym dla  Van Damme’a, Swank, Mae czy brytyjskiego piosenkarza Seal’a. Nie przyjechała Shakira ani Kevin Kostner. Kadyrow zarzucił organizacjom praw człowieka, żeto one przekonały Shakirę do rezygnacji z przyjazdu do Czeczenii, gdzie jakoby zabijają ludzi i naruszają prawa człowieka. Gwiazdy, uczestniczące w prywatnych imprezach, w Rosji dostają zazwyczaj za swą obecność wysokie honoraria. Według czeczeńskich mediów Vanessa Mae za występ w Groznym miała otrzymać pół miliona dolarów.    


Kadyrow potrafi docenić sztukę. Szczególnie tę z pod znaku show-biznesu, a jeszcze bardziej  z pod znaku show-biznesu z Moskwy.  Nie skąpi moskiewskim artystom tytułów „Honorowy” lub „Narodowy” artysta Czeczenii.   Przybywa ich każdego roku.  Aktorzy:  Nikita Dżygurda, Sergej Bezrukow. Piosenkarze: Walery Meladze,  Julian,  Filipp  Kirkorow (mąż Ałły Pugaczowej), Nikołaj i wielu innych. To mężczyźni. A dziewczęta? W „męskiej” Czeczenii muszą być na drugim miejscu, ale przed nimi także wielka kariera. Wystarczy, że nauczą się rymować kilka zdań opiewających łaskawego władcę Republiki. No chyba że władca zadecyduje inaczej. Wtedy kariera przemija szybciej niż ich młodość i uroda. Ramzan lubi bowiem z nich robić prezenty swoim kompanom. I tak „Honorowe” i „Narodowe Artystki”  Czeczenii muszą wychodzić za mąż za ochroniarzy i zwykłych rzezimieszków, którzy używają życia w towarzystwie Ramzana. Dziewczyny się nie opierają.  Pamiętają przypadek piosenkarki Milany Bałajewej (żona jednego z byłych przyjaciół Kadyrowa  S. Jamadajewa), która opierała się Kadyrowowi i została zastrzelona w swoim mieszkaniu. A te osiem innych kobiet posądzonych o cudzołóstwo i nieuczciwe zachowanie? Zginęły zlinczowane. 

Czeczeńcy lubią tańczyć. Ich ulubiony taniec to lezginka. Męski taniec. Zwykle jeden mężczyzna tańczy a pozostali klaszczą do rytmu. Nie potrzebny jest żaden instrument. Często kamraci obrzucają tancerza pieniędzmi. Im większy szacunek dla tańczącego dżygita, tym większe nominały banknotów. Ramzan lubi taniec, mimo że talentu w tym kierunku nie ma za grosz.  Gdy tańczy, spada na niego deszcz pieniędzy. Zawsze o największych nominałach.

 

http://www.youtube.com/watch?feature=player_detailpage&v=9tVbI7r64uE

 

strach

- Skąd taki szacunek do Ramzana?

- Ze strachu.

Wiedza o  tym, jak prezydent kraju Ramzan Kadyrow wraz ze swoimi kamratami torturuje, morduje własnoręcznie i poniża swoich wrogów, jest w Czeczenii powszechna. Ci, którzy się nie boją, walczą w lesie o wolność i godność. Reszta narodu żyje jednak w strachu, rozumiejąc, że Putin oddał Kadyrowowi Czeczenię na wyłączność. Anna Politowska, słynna dziennikarka rosyjska, latami opisywała bezprawie i zbrodnie, jakich dopuszczał się sam prezydent Czeczenii i przyjaciel Władimira Putina. Nikt nie reagował. Ale ona pisała:

O tym,

 „ Jedną z najokropniejszych tragedii dla Czeczenii są masowe zniknięcia obywateli. Dziś mamy prawie trzy tysiące „zaginionych”, przy tym nikt nie potrafi podać dokładnych liczb. Ich krewni nadal ich szukają, na ziemi i pod ziemią, wśród tych po stronie rosyjskiej i wśród tych po drugiej stronie. Kiedy wojna się skończy, będziemy mogli być pewni, że najlepszymi śledczymi w Rosji staną się krewni tych, którzy zniknęli. To właśnie ci „śledczy”, zwerbowani przez nieszczęście, odkryli kadyrowców. Od pewnego czasu ślady porwań uparcie prowadziły do wsi Centoroj, w której – jak powszechnie wiadomo – mieszka Kadyrow. Dowody wskazywały na budynki przylegające do domu Kadyrowa, a dokładnie do bardzo przyjemnej wiejskiej posiadłości i budynków zajmowanych przez jego ochroniarza. Inna Ścieszka prowadziła uparcie do sowchozu młodzieżowego nr 15 leżącego po drodze do Groznego. Można dostrzec uderzającą prawidłowość: o ile niektórzy wyszli jednak na wolność z sal tortur w Centoroj, o tyle  z sowchozu nr 15 dochodził tylko grobowy chłód. Niekiedy przypadkiem  znajdowano kości tych, którzy zostali uprowadzeni do sowchozu nomer 15, rozrzucone lub na wpół wygrzebane przez psy.*

 I o tym,

„Czy był Pan przesłuchiwany osobiście przez Ramzana?

Tak. Zapytał mnie, z jakiego rodzaju samochodu korzysta Sajdullajew [znany biznesmen z Moskwy, miał zamiar kandydować na prezydenta Czeczenii jako kontrkandydat Kadyrowa przyp.mój M&M] i ilu ma ochroniarzy. Nie dopowiedziałem. Bili mnie po całym ciele trzonkiem od łopaty; Ramzan sam mnie bił. Zawiesił mnie za ręce na drzewie i mnie bił. (…) Ramzan powiedział, że da swój złoty zegarek temu, kto wymyśli dla mnie najokrutniejszą śmierć…

Kto wygrał?

Były szef sztabu Basajewa (przeszedł na stronę Kadyrowa). Powiedział, że powinno się mnie powiesić za ręce i zrobić tysiące nacięć na mojej skórze (…)*

I nawet o tym,

„Wideo z łaźni”, jak je zatytułowano, nie da się porównywać z innymi filmami przestawiającymi tego samego KPRK(Kogoś Przypominającego Ramzana Kadyrowa [przyp.M&M]) i jego popleczników również nakręconymi za pomocą telefonów komórkowych w których posiadanie weszła „Nowaja Gazieta” (…)

KPRK obejmuje kobietę w karmazynowym staniku, następnie śmiejąc się przyciąga do siebie. Kobieta próbuje tańczyć, gdy mówi do niej w kiepskim rosyjskim , ale później krzyczy po czeczeńsku do kogoś kogo kamera nie obejmuje: Dawaj ściągaj spodnie!” Znów: „Dajcie mu trochę szamponu [sic!], to zdejmie spodnie!” Przy tym jest wiele rechotu. KPRK śmieje się; jest zrelaksowany, bez zażenowania. W końcu scena staje się bardziej zrozumiała. KPRK chce, żeby jego młoda dama napawała swoje oczy widokiem kogoś, kogo kamera nie obejmuje, a kto spuszcza spodnie na rozkaz KPRK. Następnie widzimy zmaltretowanego młodego mężczyznę w czarnej baseballówce, spuszczającego spodnie. (…) Natomiast KPRK jest wyraźnie pijany. (…) Młodej kobiety już nie widać, ponieważ „kamerzysta” koncentruje się na KPRK, który kwiczy i radośnie filmuje „atrybuty” człowieka w baseeballówce. KPRK naprawdę się cieszy. Czym? Fotografowaniem skrajnego poniżenia kogoś, kto ściąga spodnie na jego rozkaz i nawet nie odwraca twarzy”.*

 

wydatki ramzana

Kadyrow lubi pieniądze i je ma. Gdy podczas konferencji prasowej związanej ze zbliżającym się tzw. Świętem Groznego dziennikarze zapytali go, skąd on ma na to wszystko pieniądze, Kadyrow odpowiedział:

„Nie wiem. Allah mi je daje.”

 Wbrew temu co głosi, to nie Allah daje mu pieniądze. Sponsorzy Kadyrowa są z tego świata: z  wody, z krwi i kości.

Czeczenia posiada dość wielkie złoża ropy naftowej.  Chyba jest też jedynym krajem który, ma złoża niemal zrafinowanej benzyny. W Groznym w wielu miejscach wystarczy wykopać kilkumetrową studnię i pompować benzynę. Potem wystarczy trochę ją podgrzać w kadzi i paliwo wędruje na ulice: wprost do baków samochodów. Pod stolicą Czeczenii jest prawie jezioro benzyny, która wyciekła z pobliskiej rafinerii – kiedyś jednej z największych w ZSRR. To, co nie zdążyło wsiąknąć w ziemię za czasów sowieckich, wylało się podczas bombardowań w ostatnich wojnach z Rosją. Ale to nie złoża ropy czy benzyny, na których łapy położył Kadyrow, są najistotniejsze. Przez Czeczenię przebiega rura tłocząca ropę z nad Morza Kaspijskiego w głąb Rosji. Kiedyś złoża kaspijskie w całości należały do ZSRR. Dzisiaj ma je Azerbejdżan, jednak główna rura z Azerbejdżanu biegnie wciąż jeszcze do Rosji, a - jak mówi rosyjskie przysłowie - „kto trzyma kran (korek), ten zamawia muzykę” . I dlatego Rosja musi kontrolować Czeczenię. 

W wywiadzie dla Radio Svoboda Kadyrow  szczerze przyznał, że gaz ma Gazprom, ropę – Rosnieft, a Czeczenia  nie potrzebuje niczego - prócz pieniędzy oczywiście.   Gdyby w istocie Kadyrow stał się tym, który sprowadza do kraju tirami  pieniądze  i rozdaje je ludziom, to być może zasłużyłby na legendę kolejnego bohatera narodu. Ale Czeczenia dla Ramzana nosi wyłącznie jedno  nazwisko: Kadyrow.

Oficjalnie, według deklaracji o dochodach z 2010 r., Ramzan Kadyrow posiada małe mieszkanie o powierzchni 36,0 metrów kwadratowych. W 2010 roku zarobił jako prezydent jedynie 4.191.138 rubli; ok.130 tys $ .

http://chechnya.gov.ru/page.php?r=126&id=9233

To NIE MAŁO, ale przecież wciąż ZA MAŁO choćby na pokazową walkę Tysona w Groznym,  albo kontrakt dla Jonathana Legeara, nowego piłkarza Tereku Grozny . Za mało na „Serce Czeczenii” – największy meczet w Europie z ważącym 6 ton żyrandolem z górskiego kryształu, albo  budowę szklanych domów w Groznym  - choćby takich jak  Grozny-City: cztery wieżowce z najwyższym na świecie sztucznym wodospadem. Zbyt mało na ogromne fontanny, wykonane z najlepszych i najdroższych materiałów. A przecież czeka kolejny remont reprezentacyjnej alei im. Ahmada Kadyrowa (ojca), albo nie mniej szykownej alei W. Putina.

No i ta miłość Ramzana do samochodów... Musi mieć wszystkie najlepsze modele z całego świata. I ma: np. taki  Lamborghini Reventon.  

http://www.youtube.com/watch?v=gNIs35lN54Y&feature=related

 

Prezydent lubi też robić prezenty; jego budżet musi i te wydatki udźwignąć : samochód wart250 tys . dla Jany Rodkowskiej – rosyjskiej gwiazdy telewizji - albo zegarek  za 100 tys.  z diamentami dla stylisty Sergeja Zwieriewa. Ramzan musi mieć też  na premie dla piłkarzy Tereka : co najmniej  75 tys., € dla tych najlepszych. Prezydent potrzebuje także odpowiednio wypocząć. A jak wakacje – to na poziomie! Ramzan lubi luksus. Jak informowała niedawno prasa turecka, prezydent Czeczenii wraz ze świtą spędził tydzień w Antalyi w pięciogwiazdkowym Mardan Palace. Jeździł Rolls Royce Phantom Cabrio(wart 2 mln $.), pływał w wielkim basenie, w którego centrum znajduje się akwarium z rekinami, korzystał z łaźni, w której wszystkie detale i wykończenia pokryte są złotem. Całej świcie Kadyrowa udostępniono 50 numerów hotelowych (17 tys. dolarów za dobę każdy). Sam Ramzan zamieszkał - jak na prezydenta przystało -  w prezydenckich apartamentach, z salą kinową, trzema sypialniami i basenem.

 

skąd taka kasa?

Oficjalnie pieniądze na wydatki prezydenta Kadyrowa pochodzą z funduszy na odbudowę po zniszczeniach wojennych Czeczenii przysyłanych przez Kreml. Jeśli jednak porównać liczby, okaże się, że to wciąż znacznie mniej niż wydaje Ramzan. W ciągu ostatnich dziesięciu lat Rosja przeznaczyła na rozwój całego Kaukazu Północnego ( 10 republik : m.in. Inguszetia, Dagestan, Kabardyno Bałkaria, Północna Osetia, Karaczajo - Czerkiesja itd.) 800 mld rubli, czyli ok 26 mld USD.  W 2000 r. do regionu wpłynęło ledwie 15 mld rubli, ale pod koniec dekady rocznie wpływało już prawie 180 mld rubli. To wciąż jednak zbyt mało. Za mało nawet dla samej Czeczenii tylko jednej z 10 republik. Tylko w kwietniu 2011 r. czeczeński rząd zwrócił się do Centrum Federalnego z prośbą o wsparcie w wysokości prawie 500 mld rubli (ok. 16 mld USD) by republika mogła spokojnie się rozwijać do 2025 roku.  To też jednak nie wystarczy na dalekosiężne plany młodego prezydenta Czeczenii. Ramzan wpadł więc na pomysł, by zgodnie z prawem (przez siebie stworzonym)  grabić do woli swoich obywateli. Założył Fundusz Charytatywny imienia Ahmada Hadżi – ojca zabitego w zamachu. Fundusz zajmuje się, - zgodnie z kwitem o rejestracji  - zbieraniem środków na rozwój Republiki Czeczeńskiej. A któż lepiej zadba o rozwój kraju jak nie jego prezydent? Kto lepiej  zagwarantuje uczciwość i przejrzystość w papierach  Funduszu, jak nie Ajmani Kadyrowa-  matka prezydenta?  Środki wpływają na fundusz regularnie. Kto dostaje  comiesięczną wypłatę – musi „dobrowolnie” ofiarować na szczytne cele Funduszu 1000  rubli, czyli ponad 30 $. Ten, kto dobrowolnie nie odda nic Kadyrowowi, w najlepszym razie może spodziewać się wyrzucenia z pracy. W najgorszym, dowie się nagle, że on, albo ktoś z krewnych,  był  w lesie w grupie terrorystycznej, za co - zgodnie z rosyjskim prawem - grozi  25 lat więzienia. Dlatego nikt nie protestuje nawet wtedy, gdy dziwnym trafem, albo zarządzeniem przełożonych, trzeba oddać na cele charytatywne znacznie więcej niż 30 $.

Allah dał – Ramzan wziął, czyli sprawiedliwość po rosyjsku.

Sprawą zainteresowała się dziennikarka Anna Politkowska z Nowej Gaziety nagrodzona „ZłotymPióremRosji (Nagroda Związku Dziennikarzy Rosji)2000’, „Dobry Uczynek – Dobre Serce(Nagroda Związku Dziennikarzy Rosji)2001,  Global Award for Human Rights Journalism (Nagroda Amnesty International),  Lettre Ulysses Award,Hermann Kesten MedalNagroda dziennikarska OBWE za odważną i profesjonalną pracę, służącą popieraniu praw człowieka i wolności prasy2003;  Olof Palme Prize2004,  Międzynarodowa Nagroda Literacka im. Tiziano Terzaniego (Premio Terzani)2006  oraz UNESCO/Guillermo Cano World Press Freedom Prize,  National Press Club/John Aubuchon Freedom of the Press AwardiDemocracy Award (Nagroda National Endowment for Democracy) 

Dziennikarka w jednym ze swoich artykułów w” Nowoj Gazietie” opisała proceder zalegalizowanego tzw. „reketu”, czyli wymuszania kasy od obywateli. To właśnie dzięki temu ­Kadyrow stał się najbogatszym człowiekiem na Kaukazie. Politkowska ujawniła, w jaki sposób reżimowi dziennikarze, pracujący nad wizerunkiem Kadrowa, stworzyli mit głoszący, że Ramzan na swój własny koszt odbudowuje po wojnie kraj. Anna udowodniła, że tylko 6 na 27 projektów było finansowanych ze środków pozabudżetowych., a pozostałe były opłacane przez Federację Rosyjską.  To nie wszystko. Dziennikarka podejrzewała także, że przez Czeczenię biegnie droga nielegalnego handlu bronią i że Ramzan ma z niego dużą działkę. Nikt przecież nie kontroluje, ile i jaka broń wysyłana jest do wciąż zapalnej republiki na Kaukazie. A potrzeba jej tam dużo,­­­ bo operacja antyterrorystyczna wciąż trwa, mimo że już dawno Rosja ogłosiła jej zakończenie.

„Mafia nie lubi takich demaskacji”– napisał kiedyś Wiaczesław Izmaiłow, kolega Anny z redakcji. Nie mylił się.

Poznałem go kiedyś i wciąż dziwię się, że żyje.

 

epilog

Anna Politkowska nie zdołała zakończyć swojego śledztwa. Artykuł „Ramzan Kadyrow, duma Czeczenii”, opisujący przestępcze praktyki w Funduszu imienia Ahmada Hadżi, ukazał się na łamach  moskiewskiej „Nowoj Gaziety 5 czerwca 2006 roku”. Cztery miesiące później – 7 października 2006 roku - dwa dni po urodzinach Ramzana i w dniu urodzin prezydenta Rosji Władimira Putina - Anna Politkowska została zastrzelona pod drzwiami swojego mieszkania w centrum Moskwy. 

Minęło pięć lat. Sprawców nie odnaleziono, ale tropy morderców prowadzą do Czeczenii, do Centoroj - rodzinnej wioski Ramzana. Kadyrow zlecił mord Anny w prezencie urodzinowym dla swojego największego przyjaciela.  A Ramzan przecież lubi rozdawać prezenty…

Dlatego chciałbym zapytać Pani Hillary Clinton czy to nie wystarczy by Ramzan odszedł do historii.? A jego mocodawca  - WŁADIMIR PUTIN?

 

 

* Anna Politkowska „Tylko Prawda. Artykuły i reportaże”. Warszawa 2011

 

 

P.S. POLECAM na koniec WYWIAD z Ramzanem. Rozmowa jest po rosyjsku ale warto najpierw obejrzeć i nawet bez znajomości j. rosyjskiego posłuchać:

http://www.youtube.com/watch?v=APzBMwyqFYA

 

Dopiero potem przeczytać tłumaczenie:

 

·        W zasadzie, to Pan najbardziej skuteczny separatysta. Jak Pan się dotego odniesie..

·        Co to znaczy, że jestem skutecznym separatystą? Jak to zrozumieć?

·        Pan osiągnął więcej, niż swojego czasu Dudajew.

·        Pan mnie nie obraża przypadkiem? (grzebie w komórce). Wiesz, Dudajew... Osiągnęłam to, że... A nawet nic nie osiągnąłem. Nie do końca mamy odbudowaną republikę. Ale co ja osiągnąłem? Ropę ma Rosnieft, gaz – Gazprom...

·        Tak-dobrze, że Pan o tym mówi. Pan chce, żeby to wszystko było w Republice?

·        Ale po co nam to wszystko? Po co nam tę problemy? Potrzebujemy pieniędzy. Ropę niech nadal na Rosnieft, a gaz – Gazprom. Potrzebujemy pieniędzy, żeby odbudować, żeby tam wiesz, budować ekonomię w Republice.

·        Objechaliśmy dziś Grozny. No i powiem, że naprawdę, dla tych, którzy byli tu wcześniejm w połowie lat 90-ch, czy na początku 2000, ten wyjazd robi wielkie wrażenie...Ale zamachy nadal są, strzelają... Czy faktycznie, życie stało się lepsze?

·        Ale nic nie naprawisz w jeden dzień. Teraz jest spokojniej, o 3 w nocy można wyjść, się przejść swobodnie. Żadnych gróźb, podejrzeń, nic.Ale ten, że co?! Pan wątpi, że tu spokojnie? Przecież Pansamtu chodzi w nocy, w dzień...

·        Są różne informację o Pana dzieciństwie, oraz o tym, gdy po raz pierwszy wiał Pan broń do rak. Był nawet z Panym wywiad, ja go dobrze pamiętam, że po raz pierwszy to się stało w wieku 17 lat, to była pierwsza kampania, w której Pan razem z wieloma innymi brał udział przeciwko armii rosyjskiej.

·        Nigdy nie byłem przeciwko FR. Byłem z narodem. Wówczas naród był przeciwny[Rosji] Ale go zmusili politycy: Jelcyn, Bierezowski oraz inni. Oni chcieli rozwalić Federację Rosyjską, jak rozwalili ZSSR. Absolutnie nigdy nie mieliśmy takiego planu walczyć z Rosją. Zmusili nas do tego by naród czeczeńskiprzeciwstawił sięFederacjęRosyjską, wprowadzili do ślepej uliczki.

·        Czy Pan uważa, że w Czeczenii jest kult pana osoby? Dużo portretów, cytatów.

·        Patrz, jeśli wezmę dziś te portrety. Obecnie, to ja decyduję o polityce. Jeśli na przykład portrety gdzieś są i ich nie dotykają, oznacza to, że Kadyrow się podoba. A jeśli je będą zakreślać, wyrzucać, wtedy Kadyrow nie jest potrzebny. Nie jeden razsamzdejmowałem te portrety. Przysięgam na Allaha, nie podobami się, to jak ktoś o mnie mówi. Jeśli moje portrety wiszą, to dla mnie tojestnajbardziej obrzydliwe. Po co mi to? Cały autorytet mam w sobie. Po co ma siebie reklamować? Proszę jutro zdjąć wszystkie moje portrety, wziąć  je ze sobąi schować je, żeby nikt nie widział.Będę wtedy spokojny.

·        Dobrze, od jutra zaczynam zbierać kolekcję.Tym nie mniej, zadam Panu innepytanie.Odwie osoby, które odegrały różne role w Pana życiu. Jaki jest Pański stosunek do Włodimiera Putina oraz Dmitria Miedwiediewa?

·        Putin jest moim idolem Jest idolem. Kocham go. Szanuję go. Oddam za niego swoje życie.

·        Czy Pan chce, żeby on po raz kolejny został prezydentem?

·        Bardzo chcę! Chcę, żeby on był prezydentem dożywocia.

http://www.youtube.com/watch?v=APzBMwyqFYA

 

Życzenie Ramzana się spełni. Już w przyszłym roku Putin zostanie prezydentem Rosji na dwie kolejne kadencje. Tym razem dłuższe niż poprzednie. Razem 12 lat. A potem?  Kto to wie.

 

 

(dzięki Wołga!  :)

KOMENTARZE

  • wolałbym, aby były to dwie notatki
    a Hilary Clinton powinna być cytowana wszędzie,
    dla odstaszania,
    wszystkich tych, którzy nie chcą poddać swoich krajów amerykańskim regułom polityczno-gospodarczym.

    Przynajmniej będziemy wiedzieć, gdzie żyjemy.
  • @interesariusz
    ale właśnie one nie mogą być dwie. Musi być jedna!
  • @Myszka and Miki i reszta lewactwa!!!
    Kierujcie swoje skargi i lamenty do towarzysza Putina.. to on zdjął parasol ochronny nad Kaddafim. Sygnałem było odwołanie ukraińskiej pielęgniarki tego zbrodniarza.. pielęgniarki z GRU.
  • @Łażący Łazarz
    Doczytałam do Czeczeni i miłości do niej ale mi się Biesłan przypomniał..

    Prawdę Łazarzu, napisałam.. czyż nie?
  • Munafik
    Takich ludzi, jak Ramzan, w Islamie zwano munafik czyli hipokryta - osoba, opętana przez szatana (auzubiLlah), która nie ma już wstępu na niebo. I najstraszniejsze jest to, że Ramzan Włodimirowicz to cudownie rozumie, więc dokładnie wie, że nie ma nic do stracenia.
  • @konserwatystka
    I co Biesłan? O co konkretnie z tym Biesłanem chodzi, nie rozumiem? Normalna operacja służb rosyjskich, które za wszelką cenę miały sprowokować społeczeństwo do dalszych działań.
  • @konserwatystka
    Biesłan Ci się przypomniał? A pamiętasz też o losie czeczeńskich dzieci: ofiar, sierot i kalek: Wiesz ile ich jest? Wiesz jak zginęły?
  • @Łażący Łazarz
    * * *
    Jest w tych blogach "dzienikarza" Myszka and Miki zbyt dużo megalomanii na to — żeby były to jego prawdziwe historie...

    Nie ma w tych tekstach żadnych faktów — to jest literatura jaką zręczny bloger z odrobiną fantazji, w dodatku umiejący pisać i znający rosyjski — jest w stanie tworzyć większego bez problemu...

    :-)
  • @Myszka and Miki
    Hm, no właśnie, 250 tysięcy zamordowanych cywilów to nic, to tylko straty wojenne, co nie? Ałdy, Komsomolskoje, Samaszki - gzie mordowano mieszkańców (przypominam, cywilów), rozkradano ich domy. Pozbawiano ich po prostu wszystkiego: życia, honoru, nadziei.
    A jeśli chodzi o Biesłan, to ja bym osobiście nie opierała o jeden beznadziejny dokument o nieszczęsnych dzieciach, który mało czym się różni od propagandy rosyjskiej. Przysięgam na Allaha, że żal mi tych dzieci, bo mało tego, że przeżyły zdradę z wiadomo jakiej strony, ale również stały się ofiarami gier politycznych. Ale warto trochę więcej się dowiedzieć o temacie, zanim wygłaszać głośne hasła, że coś się przypomona.
  • @Andy-aandy
    Зависть, Андрюша, плохое чувство ;-)
  • @Rayana
    napisał:
    "Зависть"

    yours comrade Rayana?

    большоe плохое чувство...

    :-)
  • @Andy-aandy
    O.o
    Niestety moja Twoja nie rozumieć za bardzo :-)
  • @Łażący Łazarz
    Autor notki zasugerował, że w zabiciu Kaddafiego udział mają Stany Zjednoczone.. odsyłam do rzeczywistych sprawców.

    "świat jest ofiarą strasznej propagandy"

    Otóż to..
  • @konserwatystka
    A nie mają?
  • @Andy-aandy
    Po co miałbym oszukiwać? Pomyśl, że każdy mierzy własną miarą... Megalomanię pewnie niemal każdy w jakimś stopniu ma - inaczej frustration. Ale gdzie w tym co piszę megalomania? Uratowałem jakąś księżniczkę z wierzy? Albo uratowałem świat przed wojną atomową?
  • @Rayana
    napisała:
    "nie rozumieć za bardzo"

    skoro "nie rozumieć za bardzo" — to napiszę w ten sposób:

    Learning foreign languages is a great idea..

    It helps w "rozumieć bardziej"...

    :-)
  • @Myszka and Miki
    napisał:
    "Po co miałbym oszukiwać? Pomyśl, że każdy mierzy własną miarą..."

    Nie wiem. Może to jakieś moje głupie skojarzenie... A jaką własną miarą? Mnie jest bardzo daleko od wielkości — jestem tylko marnym i mało znanym blogerem...

    Po prostu, gdy czytałem ten — zresztą dobry i świetnie napisany materiał — przypomniał mi się bloger o nicku "Matka Kurka", który w tym samym czasie pisał pod różnymi nickami; pod jednym jako zwolennik PiS, a pod drugim jako wróg PiS.

    A tutaj mamy wiele historii, jakich nikt nie jest w stanie sprawdzić.

    Jednak, przepraszam, jeżeli uraziłem Pana Dziennikarza...

    :-0
  • @Andy-aandy
    Żadnych uraz. Uchowaj Boże! "jestem tylko marnym i mało znanym blogerem" - :)) to jest nas więcej.

    A z Matką Kurką to rzeczywiście niezły odlot. Nie wiedziałem... Wszystko co piszę albo widziałem i doświadczyłem sam, albo zweryfikowałem. W przypadku gdy chodzi o hipotezy i tego nie wiem staram się to zaznaczyć. Korzystam też nie tylko z wiedzy swojej bo jest nas więcej :)) pozdrawiam
  • @małpoludy
    Czarna wołga w warsztacie. A zatem , biała: biała Wołga :))
  • @Myszka and Miki
    napisał;
    "Korzystam też nie tylko z wiedzy swojej bo jest nas więcej :))"

    To dobrze. Bo wiedzy o tym co się naprawdę na świecie dzieje mamy ciągle za mało.

    A totalitarne mass media już od dawna nigdzie nie służą społeczeństwom — lecz wyłącznie kapitałowi i elitom rządzącym.

    Pisał o tym Tyrmand:

    Media atakują całość życia i kształtują je zgodnie z totalitarnym liberalizmem

    W 1980 r. Leopold Tyrmand opublikował w USA artykuł pt. "Media jako współczesne niebezpieczeństwo". W tym artykule Tyrmand zauważył, że "amerykańska prasa, dzięki absolutyzowaniu swojej pozycji, stała się oficjalnie niewyobrażalnym, totalitarnym elementem w demokratycznym wszechświecie Ameryki.

    Totalitarnym, gdyż nie zajmuje się jedynie informowaniem, choć twierdzi, że tak jest, ale atakuje całość życia i kształtuje je zgodnie ze swoim władczym liberalizmem".

    Te doświadczenia Tyrmanda — który sam założył w USA miesięcznik broniący wartości konserwatynych — można w całości przenieść obecnie na teren Polski.

    Prasa amerykańska odmawiała przecież publikacji antykomunistycznych tekstów Tyrmanda, a on sam nawet twierdził, że: "Przybyłem do Ameryki, aby bronić jej przed nią samą".


    Powodzenia i pozdrawiam
    :-)
  • ciekawe, ale nie trzyma się kupy.
    Najpierw Libia, potem nie wiadomo czemu Czeczenia, potem już tylko Czeczenia, Politkowska i... czy ja wiem? To za długie, żeby skupić uwagę.
    Może dlatego, że sprawy czeczeńskie to już historia?
  • @Muni
    napisał:
    "potem nie wiadomo czemu Czeczenia"

    Wiadomo dlaczego. Odpowiada na to autor w tekscie zadając pytanie o to, kto następny będzie zamordowany przez tłum — po Kadafim z Libii:

    "Kto następny? Kim Dzong Il? Łukaszenka? Islam Karimow? A może 35 letni prezydent podległej Rosji Czeczenii? Tak. Od niego można by zacząć...?
  • @Łażący Łazarz
    Efekt Motyla działa ;-) a skuteczniejsze jeszcze zaklinanie słów i modlitwa
  • Jest nas więcej i zawsze jesteśmy w kontakcie
    A Materiał świetny!!!
  • @Myszka and Miki
    Cieszy mnie, gdy ktoś docenia Ramzana, szkoda że najważniejszych jego osiągnięć nie zauważasz. Przecie on praktycznie szariat w Czeczenii wprowadził i za ruskie pieniądze emirat sobie buduje. I nie ogranicza się do Czeczenii. Ten jego wiedeński ośrodek do polowania na konkurencyjnych Czeczenów w całej Europie, stał się po przejęciu operacji zagranicznych GRU przez FSB, centrum większości zagranicznych działań Rosjan. Czeczeńskie jednostki dawnego Specnazu, po rozprawie z Jamadajewami, w opinii rosyjskich generałów z czasu wojny z Gruzją, uchodzą za najwartościowsze siły całej armii FR.
    A skoro o Jamadajewach i Kadyrowie, to nigdy przyjaciółmi nie byli. Nie mówię tu o zabójstwach w Moskwie czy Dubaju, ale o okresie wcześniejszym, gdy sami Rosjanie traktowali Jamadajewów, jako element równowagi w Czeczenii. Przecież wtedy dochodziło, do regularnych bitew między OMONem Kadyrowa a Specnazem Jamadajewów.
  • @oskar20
    Stany Zjednoczone stały się pierwszym rzezimieszkiem świata.
    Wcale bym się nie zdziwił jak rozpoczną nową wojnę. Tylko z kim ?
    Korea Północna lub Iran. Pozdrawiam.
  • @Andy-aandy
    O.o
  • @bajbars
    Kadrow ma tyle wspólnego w Szarjiatem, co Putin z demokracją.
  • @Andy-aandy
    To właśnie ja miałam zaoferować. Bo jakoś widzę, że google translate nie bardzo pomaga ^.^
  • @Rayana
    Celne. Tak jak Putin ma swoją wersję demokracji , tak Kadyrow - szariatu
  • Stany Zjednoczone chciałyby - by były libijski dyktator Muammar Kadafi został zabity
    A może by tak Hilarię paragrafem ?

    Art. 18. § 1. Odpowiada za sprawstwo nie tylko ten, kto wykonuje czyn zabroniony sam albo wspólnie i w porozumieniu z inną osobą, ale także ten, kto kieruje wykonaniem czynu zabronionego przez inną osobę lub wykorzystując uzależnienie innej osoby od siebie, poleca jej wykonanie takiego czynu.
    § 2. Odpowiada za podżeganie, kto chcąc, aby inna osoba dokonała czynu zabronionego, nakłania ją do tego.
    § 3. Odpowiada za pomocnictwo, kto w zamiarze, aby inna osoba dokonała czynu zabronionego, swoim zachowaniem ułatwia jego popełnienie, w szczególności dostarczając narzędzie, środek przewozu, udzielając rady lub informacji; odpowiada za pomocnictwo także ten, kto wbrew prawnemu, szczególnemu obowiązkowi niedopuszczenia do popełnienia czynu zabronionego swoim zaniechaniem ułatwia innej osobie jego popełnienie
  • @bajbars
    To czy go doceniam czy nie, to nie ma znaczenia. Podobnie moim zdaniem to, że wprowadził w Czeczenii szariat. Zresztą to nie on pierwszy wprowadził. Wcześniej zrobił to Maschadow. Jaki tam emirat on buduje?! To wszystko jest oparte na zdradzie i przemocy. Większość Czeczenów o tym wie. Nigdy z tego ziarna nie wyrośnie żaden islam w tym czy innym wydaniu.
    Rzeczywiście czeczeńskie jednostki są najlepsze w boju. Zarówno wie o tym Putin i dlatego pozwala działać Kadyrowowi czy wcześniej braciom Jamadejowym.
    Dlatego nie uważam, że wprowadzanie szariatu ( który nieformalnie od kilkuset lat obowiązywał na Kaukazie razem z adatem - prawem rodowym) to szczególne osiągnięcie.. Podobnie jak sformowanie oddziału z ludzi, którzy od kołyski niemal potrafią posługiwać się bronią. A to że on i jego ludzie są wykorzystywani przez GRU czy FSB to raczej zasługa ruskich służb a nie Kadyrowa. Nieprawdaż?
    A tak czy inaczej miło rozmawiać z kimś kto zna temat. Chapeau bas :)
  • autor
    Przyrównanie Kadafiego do Kadyrowa przy jednoczesnym pominięciu działań dla swojego narodu i państwa tego pierwszego jest moim zdaniem nie na miejscu. Bo betonuje to stereotyp lansowany przez jego zabójców (i wcale nie mam tu na myśli tych którzy to fizycznie uczynili) zadając kłam faktom. To że H Clinton aprobuje takie rozwiązania wynika zaś z tego, że administracja USraela od długiego czasu zajmuje się rabunkiem i mokrą robotą. I chyba nie przesadzę twierdząc że jest równie (o ile nie bardziej) zbrodnicza niż Hitlerowcy.
  • @w.red
    Powinieneś posłuchać ofiar reżimu Kaddafiego. Nie pisałbyś wtedy takich rzeczy. Przyrównywanie jednego i drugiego jest jak najbardziej na miejscu. Przyrównywanie polityki USA do hitlerowskiej to obłęd.
  • @kanton
    Iran.
    Korea Północna się nie liczy na arenie międzynarodowej i nie ma łatwych do natychmiastowego wykorzystania bogactw naturalnych (chyba). No i te atomówki...
    Choć nie zdziwiłbym się gdyby Ahmadineżad zarządził w odwecie za atak kilku terrorystycznych wybuchów brudnych bomb.
  • @oskar20
    Obejrzałam. Dzięki.

    kaja
  • @Myszka and Miki
    "„Serce Czeczenii” – największy meczet w Europie z ważącym 6 ton żyrandolem z górskiego kryształu"

    takie kryształy czasami niespodziewanie pękają na miliony okruchów i już nic nie jest takie same. Ktoś udaje tam Pana i Władcę siedząc na bombie do której nie ma kodów.
    mocny temat, temat niejako tabu w naszych kręgach kulturowych.
    Ukłony dla zespołu M&M.
  • Autor
    Kolejny dobry tekst. Świetne przejście od tematu Kaddafiego do Kadyrowa. Na liście kolejnych do odstrzału można by dodać jeszcze kilka osób, może nawet z Polski. Tym, którym się po prostu upiekło. Wyślizgali się od odpowiedzialności za popełnione zbrodnie. Pozdrawiam.
  • @Myszka and Miki
    "..Przyrównywanie polityki USA do hitlerowskiej to obłęd.."

    Chyba jednak nie, o ile jest Pan w stanie przez chwilę się zastanowić.

    "..Powinieneś posłuchać ofiar reżimu Kaddafiego. Nie pisałbyś wtedy takich rzeczy.."

    Znaczy się obecnych "wyzwolicieli" ? Nota bene wywodzących się z "aparatu terroru" (no bo jak to był reżim to znaczy że działał wbrew interesom ogółu i to metodami totalitarnymi).
    Proszę wybaczyć, ale starego wróbla nie da się nabrać na g... . Tym bardziej w naszym kraju, który już co nieco przeszedł (dobrodziejstwa wuja Sama też).
    Pogadamy za pewien czas, kiedy będą pierwsze efekty "demonkracji" odczuwalne przez społeczeństwo Libii. A zapowiada się ciekawie, bo Francja już ma gwarancje na na wydobycie 30% libijskiej ropy, a i inne kraje zaangażowane w "niesienie demonkracji" na pewno nie pozostaną w tyle.
    Tyle że do tego czasu już Panu zlecenia nie przedłużą ;)
  • @bajbars
    No jasne ;-)
    Tak zwana "suwerenna demokrajca" (+.+)
  • @w.red
    Przecież ja się nie spieram o to, że mają tam poważne interesy Francja, USA itd. Ani o to że sytuacje będą wykorzystywać dla własnych a nie Libii korzyści. Ale ja nie lubię pisać o tym że latem jest ciepło a zimą zimno i śnieg pada. Rozumie Pan? Podobnie jak nie mam złudzeń o tym kim są sami powstańcy a zwłaszcza Ci, którzy nimi dowodzą. To również jest oczywiste. Dlaczego. Bo Kaddafi rządzi już od ponad dwóch pokoleń - jeśli tak można powiedzieć. Bo w Libii nie było w zasadzie opozycji itd. Bo Kaddafi ją zawsze starał się likwidować w zarodku jeszcze zanim ktoś pomyślał by się dyktatorowi przeciwstawić. Więc kto miał dowodzić powstańcami? Odźwierni z Hoteli, taksówkarze czy handlarze szyszą???

    "Tyle że do tego czasu już Panu zlecenia nie przedłużą ;)" - A Panu?
  • @Myszka and Miki
    Cieszy mnie, że rozumie Pan sytuację. Jednak przyzna Pan że zestawienie tych dwóch osób nie było najszczęsliwsze.
    Rozumiem też, że to co dla Pana jest oczywiste dla kogoś innego oczywistym być nie musi i temu służy wymiana informacji i myśli.
    Poza tym nie ma kraju w którym opozycja nie istnieje (bo o to by była i miałą się dobrze dbają już różne służby rozmaitych państw. I tak się składa, że najczęściej widoczne są to działania krajów "rozwiniętych demokracji". Oraz, że najczęściej są to działania uderzające w ludzi z państw potraktowanych tym "dobrodziejstwem". Co wcale nie oznacza, że podobne działania nie mają miejsca z lewej strony.
    Co do pochodzenia "dowódców" czy "liderów". Jeżeli wywodzą się z tego samego aparatu czy reżimu to już jest dostateczny powód by wątpić w ich prawo do pozostawania w opozycji. Gdyż siłą rzeczy byli w jego dyspozycji i czerpali z tego określone beneficja. Tyle że w Libii jest to oczywiste, a u nas dopiero stopniowo przedostaje się do szerszej opinii społeczeństwa.
    Jeśli chodzi o zlecenia to muszę Pana zmartwić. Nigdy nie byłem do wynajęcia.
    Jest to niebywałym luksusem bo mogę pisać i mówić to co uważam za słuszne :)
  • @w.red
    Życzę zatem sukcesów. Zazdroszczę luksusu.
  • @Avern
    Bardzo dobre z tymi żyrandolem. trafiony zatopiony! :)
  • @Myszka and Miki
    Dzięki stokrotne ;) W sumie nie ma czego zazdrościć, a zbyt mały jestem by móc o sobie powiedzieć "Qui Merruit – Ferrat" :)

    pozdrawiam
  • @Myszka and Miki
    http://www.youtube.com/watch?v=tXJrI2Imkng
  • @Avern
    Ale przecież nikt nie zaprzecza temu, że w Czecznii jest wszystko naj.
    Natomiast, czy by Pan osobiście się odważył pojechac tam, żeby na własne oczy zobaczyć chociaż by ten meczet? Bo gdy by Pan jednak się wybrał do cudownego, na własne oczy by Pan zobaczył "odbudowany" Grozny, gdzie wystarczy odjechać jakies parę kilometrów od centrum można zobaczyć taką nędzę, że w głowie sie nie mieści.
  • @Rayana
    przez moment widać najazd na cudowny meczet robiony znad gruzów... ja boję się tego, że za lat kilka bojownicy stamtąd będą szkolić u nas ruch oporu gdy maski spadną całkiem.
    Czeczenia to kraju skradziony mieszkańcom oddany w namiestnikowanie marionetce posiadającej gigantyczną władzę lecz trzymaną na sznurku Kremla. trochę tak jak u nas po 45. medalami ozdabianymi patriotów były hurtowo nadawane otwory po strzałach w potylicę.
    Pozdrawiam.

    p.s: u nas stawiali pałace kultury i komitety wojewódzkie.

OSTATNIE POSTY

więcej

MOJE POSTY

więcej

ARCHIWUM POSTÓW

PnWtŚrCzPtSoNd
    123
45678910
11121314151617
18192021222324
252627282930 

ULUBIENI AUTORZY