Gorące tematy: Wolni i Solidarni Smoleńsk Zostań BLOGEREM! RSS Kontakt
Uwaga! Wygląda na to, że Twoja przeglądarka nie obsługuje JavaScript. JavaScript jest wymagany do poprawnego działania serwisu!
32 posty 269 komentarzy

TV Łże

Myszka and Miki - Korespondent wojenny, poeta, dziennikarz, widział wiele teczek, freelancer, mieszka w świecie bywa w Polsce. Jest nas więcej.Mężczyźni i kobiety. Są katolicy i muzułmanie. Polacy i nie tylko...

A JEŚLI ROSJANIE CHCĄ BYŚMY ZNALEŹLI TROTYL … BY UKRYĆ COŚ WIĘCEJ…

ZACHOWAJ ARTYKUŁ POLEĆ ZNAJOMYM

„Kompromat” czyli informacje które mam ale nie ujawnię ich by szantażować nimi kogoś kogo dotyczą i przede wszystkim by dostać od tego kogoś coś na czym mi zależy.

 

„Kompromat” słowo które najpełniej charakteryzuje rosyjski sposób uprawiania polityki. A w Polsce…  

Autorytet najlepszego dziennikarza śledczego, zweryfikowane informacje, kilku informatorów, panika na szczytach władzy. A potem informacja ważna może nie tyle dla dziennikarza Cezarego Gmyza ani nawet opinii publicznej ale samego Donalda Tuska. Masz jeszcze pół roku…

 

CO ŁĄCZY WILDSTEINA I GMYZA  

W styczniu 2005 roku redaktor naczelny Rzeczpospolitej Grzegorz Gauden (Orkla Media) podczas nadzwyczajnego zebrania zarządu zaproponował wyrzucenie z „Rzeczpospolitej” red. Bronisława Wildsteina za to, że udostępnił on listę pracowników UB, SB, tajnych współpracowników oraz kandydatów na tajnych współpracowników nazywaną „listą Wildsteina”. 7 lat później groźba wyrzucenia z redakcji tej samej gazety zawisła nad innym wybitnym i być może jedynym dzisiaj w Polsce dziennikarzem śledczym Cezarym Gmyzem.      

W 2005 roku dzięki Wildsteinowi, dziennikarze i opinia publiczna nagle dowiedzieli się że istnieje IPN i jaką siłę rażenia mają jego archiwa. Wildstein wydobywając na światło dzienne listę agentów   ujawnił tym samym hipokryzję elit, nierzadko wywodzących się z opozycji antykomunistycznej. Przewrócił też „okrągły stół” czyli mit założycielski III RP.  Agentom bezpieki łatwiej było w 1989  roku dogadać się ze swoimi mocodawcami niż tym którzy pragnęli wywalczyć niepodległą Rzeczpospolitą. Za ujawnienie listy agentów Wildstein stracił pracę. To zainspirowało Ewę Stankiewicz do zrealizowania świetnego filmu pt. „Trzech kumpli” o przyjaźni S. Pyjasa, L. Maleszki i właśnie B. Wildsteina, w latach 70. i narodzin opozycji studenckiej w Krakowie. Pierwszy został zamordowany przez bezpiekę. Drugi donosił na obu przyjaciół za pieniądze a po 1989 roku został autorytetem w najważniejszej gazecie (wyborczej) salonu III RP.  Trzeci  połowę życia poświęcił poszukiwaniu prawdy o zabójstwie przyjaciela a za ujawnienie listy agentów w niepodległej Polsce został wyrzucony z pracy.  

Niespełna rok później w wyborach parlamentarnych zwycięża PiS a prezydentem zostaje Lech Kaczyński. Nie ma wątpliwości, że jednym z tych którzy przyczynili się do zwycięstwa antysystemowego i anty-establishmentowego ruchu braci Kaczyńskich w 2005 roku był właśnie Bronisław Wildstein i jego lista.

Czy dzisiaj artykuł Cezarego Gmyza to tak jak lista Wildsteina przed laty kolejny znak erozji a może zbliżającego się końca systemu III RP i jego ucieleśniania czyli Platformy Obywatelskiej? Oczywiście tego jeszcze nie wiemy. Ale jedno jest pewne, przez 6 godzin po ukazaniu się artykułu Gmyza w „Rzepie” rząd z Donaldem Tuskiem na czele był w panice. Opinia publiczna, nawet prorządowi dziennikarze z wiodących mediów elektronicznych uwierzyli, (choćby nawet na 6 godzin)  że w Smoleńsku doszło do zamachu. To musi przeorać świadomość Polaków, i będzie mieć wpływ  na nastroje społeczne dotąd łaskawe dla rządu Donalda Tuska.

 

POLACY WYSADZILI SAMOLOT?  

W tym kontekście nie ma żadnego znaczenia to, czy informacje jakie zdobył i zweryfikował dziennikarz Rzeczpospolitej są w istocie prawdziwe czy może wykreowane przez Rosjan by jeszcze bardziej skompromitować polskie władze i smoleńskie śledztwo. Wielu dziennikarzy i polityków podejrzewa bowiem, że jeszcze trochę i Rosjanie udowodnią, że za zamachem w Smoleńsku stali Polacy. To oni podłożyli ładunki wybuchowe. Samolot leciał przecież z Warszawy. Dowody na polski spisek nieważne czy dobrze wykreowane czy prawdziwe mogą spowodować destabilizacje w Polsce i konsekwencje których dzisiaj nie sposób przewidzieć. Z całą pewnością taka wersja wydarzeń byłaby na rękę Rosji a Polsce nie wyszłaby na dobre. Rosja oczyszcza się z podejrzeń o celowe strącenie samolotu, a informacje o Polakach mordujących prezydenta i znaczną część elit politycznych przez wiele dni nie schodzą z czołówek mediów na całym świecie. To możliwe, zwłaszcza jeśli za pół roku jak zapowiedział płk Ireneusz Szeląg z NPW, próbki które wciąż są przecież w Moskwie niezbicie wykażą obecność TNT czy nitrogliceryny…

Zakładając taką hipotezę Cezary Gmyz nie mógł popełnić błędu pisząc artykuł do Rzepy. Polscy biegli mogli przecież ujawnić Gmyzowi wyniki badań wraku Tupolewa z których dal nich samych niezbicie wynika że samolot został wysadzony w powietrze. Tusk, Graś, Arabski, Sikorskie  i inni poplecznicy matactw w śledztwie smoleńskim dostali te same informacje wpadli w przerażenie. Potrzebowali czasu by się pozbierać i zacząć działać. Dopiero po kilku godzinach ochłonęli. Czyżby wtedy gdy  dostali od Rosjan a nie płk Szeląga owo PÓŁ ROKU czasu na rzekome przebadanie próbek z wraku. Ale przecież nic za darmo. Pół roku powinno wystarczyć by Tusk dogadał się z Putinem w sprawach, o których nie wiemy dzisiaj nic i być może dowiemy się kiedy będzie za późno nawet na protesty.

 

SMOLEŃSKI „KOMPROMAT”  W RĘKACH PUTINA

To oczywiście jedna z hipotez. Czy jednak do takich wniosków nie prowokuje zwykła obserwacja działań polskiego rządu wobec Rosji w ciągu ostatnich prawie trzech lat? Po 10 kwietnia 2010 roku… Odwrócenie wektorów polskiej polityki zagranicznej.  Koniec polskiego wsparcia dla państw, byłego imperium sowieckiego Litwy, Łotwy, Estonii, Ukrainy, Gruzji… Klientelizm wobec polityki Niemiec w Unii Europejskiej i pełna akceptacja dwustronnych przyjacielskich relacji A. Merkel z W. Putinem… Wieloletni kontrakt gazowy z Rosją. Zgoda na Nord Stream, brak protestów na zablokowanie portu w Świnoujściu dla dużych statków. Rezygnacja z rafinerii w Możejkach na Litwie, a ostatnio bierność wobec budowy w okręgu kaliningradzkim przy granicy z Polską  elektrowni atomowej (większość energii elektrownia będzie musiała sprzedawać, a jedynym odbiorcą może być Polska). Można jeszcze długo wymieniać. Przykładów oddawania polskiej suwerenności imperium rosyjskiemu jest znacznie więcej. Czy sekwencja zdarzeń: Publikacja zdjęć ciała nagiego prezydenta RP w sieci; Rzekome samobójstwo Remigiusza Musia z  załogi Jaka – 40; A w końcu dowody na obecność trotylu we wraku Tupolewa, nie prowokują do zasadniczego pytania… Co tym razem Rosja od Polski chce siłą otrzymać?

 

TRZMIELEM W TUPOLEWA

Mam znajomego. Namawiam go by napisał tekst o tym w jaki sposób on sam mógłby strącić samolot typu TU 154M. Ma wiedzę, doświadczenie w wojnie partyzanckiej także takiej gdzie strąca się samoloty czy helikoptery bojowe wroga. Walczył, strzelał i pewnie zabijał. Wie jak to zrobić. Jest przekonany, że najłatwiej, i „najbezpieczniej” dla sprawców byłoby zestrzelić samolot z ziemi.  Mniej ludzi w spisku, no i nie  trzeba tego robić przy użyciu wyrafinowanych i skomplikowanych urządzeń, choćby takich jak wyrzutnie rakiet ziemia - powietrze. Te, są bowiem trudno dostępne dla tzw. terrorystów i  użycie ich mogłoby wzbudzić podejrzenia.  Przecież taka broń nie mogłaby być kupiona na bazarze czyli rosyjskim czarnym rynku. Inaczej miotacz ognia RPO Trzmiel. To prosta i bardzo skuteczna broń. Jest wciąż używana choćby wojnie w Czeczenii, Afganistanie, Somalii. W latach 1984-88 powstała wersja RPO-A z głowicą termobaryczną (paliwowo-powietrzną). Głowica tego typu po trafieniu rozpyla swoją zawartość w aerozolowy obłok, a następnie detonuje tak powstałą mieszaninę łatwopalnej substancji i powietrza. W latach dziewięćdziesiątych pojawiły się doniesienia o odmianie Trzmiela z głowicą dwustopniową kumulacyjno-paliwowo-powietrzną. Pierwszy wybucha ładunek kumulacyjny, a przez otwór wytworzony tym wybuchem do wnętrza celu wnika głowica termobaryczna.  

http://pl.wikipedia.org/wiki/Miotacz_ognia_RPO_Trzmiel

Taki pocisk może spowodować skutki podobne do tych, które analizują naukowcy i profesorowie współpracujący z parlamentarnym zespołem Antoniego Macierewicza: chodzi o rozczłonkowanie samolotu, wygięcie od wewnątrz blach kadłuba itd.

Przyjęcie jednak tej hipotezy wyklucza obecność  we wraku samolotu śladów substancji typu TNT lub nitrogliceryny. Powtórzmy jednak, że próbki o których pisał Gmyz wciąż są w Moskwie. Nikt dzisiaj przy zdrowych zmysłach nie myśli przecież, że Rosjanie dadzą nam dowody przeciwko sobie samym. Jeśli więc Rosjanie – co nie jest pewne – oddadzą stronie polskiej próbki, a analizy potwierdzą obecność materiałów wybuchowych zniknie pytanie o pocisk termo baryczny typu trzmiel. Ale najważniejsze, że wtedy to nie w Rosji ale w Polsce zacznie się prawdziwy "sajgon".

 

KLUCZOWE 50 METRÓW Śp. REMIGIUSZA MUSIA

Trzmiel jest skuteczny na ziemi do 600 metrów. Gdyby jednak użyć wyrzutni do zniszczenia lecącego z dużą prędkością samolotu  lepiej by cel znajdował się znacznie bliżej. Najlepiej w odległości mniejszej niż 100 metrów…

Technik pokładowy Jaka 40, Remigiusz Muś słyszał wyraźnie komendy z tzw. wieży albo raczej baraku na lotnisku w Smoleńsku, by rządowy Tu 154 M zniżył się do wysokości 50 metrów nad poziom lądu. On jeden słyszał te komendy tyle, że od kilku dni nie żyje. Według prokuratury miał popełnić samobójstwo. 

Mój znajomy, nie tylko walczył na współczesnej wojnie, nie tylko strzelał z trzmiela. Wcześniej kilka lat polował w syberyjskiej tajdze. Pamięta, że wtedy - i pewnie tak jest do dzisiaj - jedynym sposobem na przemieszczanie się przez bezkresne lasy było załapanie się na helikopter. Oczywiście nie było to łatwe. Za każdym razem trzeba było czekać na „śmigło” długie godziny, a czasem dni. Siedziało się w tzw. wieży, czyli w podobnej do smoleńskiej budzie, gdzie najważniejszym urządzeniem nie były wcale przyrządy nawigacyjne ale zwykła koza przy której można było zapomnieć na chwile o syberyjskiej zamieci i siarczystym mrozie.  Obok strzelającego, w kozie drewna w wieży słychać było non stop komunikaty z radiostacji. Mój przyjaciel pamięta, że piloci, nawigatorzy czy tzw. kontrolerzy lotów nigdy nie używali słów: 50 metrów….  W ich slangu „piedesyat metrov” brzmiało znacznie prościej no i krócej : „Poł sta ….” Czyli połowa ze 100 metrów. Jeśli podobną komendę usłyszeli przez radio piloci polskiego Tu 154M 101  to wycięcie słowa „poł” jest dużo prostsze i trudniejsze do wykrycia niż usunięcie z zapisu słowo piedyesyat… Dużo poważniejszego kalibru manipulacją i nie trudną do wykrycia byłoby domontowanie czyli dodanie do nagrania słowa sto w miejsce piediesyat…

Według nagrań z czarnych skrzynek, które Polakom przekazali Rosjanie, kontrolerzy lotu ze smoleńska nakazali Tupolewowi zniżenie się do pułapu 100 metrów nad ziemią…   A jednak Remigiusz Muś zapamiętał coś innego… Czy było to właśnie „poł sta” ?  Czy zeznał tak prokuraturze? Tego możemy się już nigdy nie dowiedzieć. Kluczowy świadek smoleńskiego śledztwa zabrał tą wiedzę ze sobą do grobu.

 

BLIŻSZY CEL ŁATWIEJ TRAFIĆ

50 metrów czyli „poł sta” jest ważne nie tylko dlatego, że udowadnia, że Rosjanie kłamią i manipulują nagraniami  czarnych skrzynek. Trzeba zapytać: Jeśli wieża w Smoleńsku albo decydenci w Moskwie polecili obniżyć lot do pozaregulaminowych 50 metrów to - po co to zrobili? Przecież na tej wysokości samolot nie mógł się jeszcze zderzyć z pancerną brzozą… Brakowało kilkudziesięciu metrów…  Może więc chodziło o coś innego… Może kontroler lotu ze Smoleńska gdy dostał polecenie by wydać komendę: „poł sta” polskiej załodze nie wiedział, że miał w ten sposób ułatwić strzelcom ukrytym we mgle trafienie pociskiem z trzmiela podchodzący do lądowania Tupolew?

Jeśli tak było to strzelec albo strzelcy (mógł być drugi ubezpieczający) z pewnością już nie żyją. A jeśli coś by poszło nie tak i ktoś np. puściłby farbę, natychmiast znaleziono by ciała kilku Czeczenów czyli terrorystów.  Dorobiono by legendę że przybyli z Afganistanu, że broń mają z Iraku, że są Al Kaidy itd. Śledztwo podobnie jak w przypadku zabójstwa Anny Politkowskiej, zamachu w Biesłanie, albo Dubrowce, czy nawet wybuchów bloków w Moskwie, Wołgodońsku Bujnakhsku w 1999 roku po kilku latach zostałoby umorzone, a sprawcy nie wykryci. To w Rosji. W Polsce sprawę załatwi seryjny samobójca.

O ile już nie załatwił…

KOMENTARZE

  • A MOŻE JEDNAK NIE? - i po prostu pełni Pan funkcję dezinfotmatora?
    Bo sprawa jest bardzo prosta i widać to na pierwszy rzut oka ze zdjęć:

    TUPOLEW EKSPLODOWAŁ - a nie roztrzaskał się.

    A materiałów wybuchowych z wraku nie da się wyczyścić, bo "wysokoenergetyczne jony" wgryzają się we wszystko. A najbardziej w materię miękką, jak fotele.

    Sprawa jest prosta, ale mam wrażenie, że nawet "nasi" chcą tu jakoś "zachachmęcić"...
  • @kontra 14:02:08
    Nie napisałem że roztrzaskał się a wiadomo, że trafiony z trzmiela eksploduje od wewnątrz... Jeszcze raz powtórzę EKSPLODUJE!
    Chętnie się dowiem na czym polega moja dezinformacja. Dawaj Waść!
  • @kontra 14:02:08
    Myszka and Miki pisze o zestrzeleniu tupolewa pociskiem o głowicy wybuchowej. Nie chodzi o jego rozbicie, tylko o wybuch.

    Czytać ze zrozumieniem.
  • @Myszka Miki
    A Miller latał do Rosji i latał, i ciągle było coś złe w tych kopiach czarnych skrzynek rządowego Tupolewa.
  • @Zbigniew-Grzymski 14:13:51
    Myszka and Miki prowadzi bloga (z przerwą :) ) od połowy zeszłego roku. Matactwa raczej nie ma... za to są ciekawe artykuły.

    A cytując Pana:
    //Ruskie chcą aby Polacy znaleźli trotyl :)) - ponieważ chcą ukryć,

    że strzelali z "trzmiela" :))))//

    Toż to chyba oczywiste: trotyl jest jednym z najtrudniejszych materiałów wybuchowych w kwestii ustalania pochodzenia - większość innych jest m/w sygnaturą służb go używających. Chociażby dlatego jest im trotyl na rękę, bo zwalić zamach można w zasadzie na każdego... lub umorzyć dalsze śledztwo z powodów "braku dalszych dowodów". Możliwości "wykorzystania" trotylu jest w tym przypadku multum.
  • @Myszka and Miki
    "Jeśli tak było to strzelec albo strzelcy (mógł być drugi ubezpieczający) z pewnością już nie żyją."

    Przecież, gdy nadlatywał Tupolew, do ostatnich chwil, przed pasem znajdowała się liczna grupa ruskich żołnierzy, którzy "nie wiadomo co" tam robili ... A do tego "nie zauważyli" katastrofy" więc nie pobiegli na miejsce upadku samolotu - choć byli NAJBLIŻEJ tego miejsca!
  • @Mustrum 14:20:01
    rozmowa z cieniem? czy też Grzymski pojął wreszcie bezkres swojej głupoty?
  • ZNAKOMITY TEKST
    Swietna hipoteza - bardzo przekonywujaca.

    I swietnie napisane.
  • @
    Bardzo dobre !
    Warto rozpowszechnić szczególnie fragment opowiadający o tym że
    polskie sądy, prokuratury, urzędy nie notują co mówi świadek.
    Oni notują to co uważaja za stosowne. W ten sposób ginie język korespondencji, po części slang, w ich miejsce wymyśla się pytanie o znajomość rosyjskiego (literackiego?).
  • RUSKI "TRZMIEL" UKĄSI ŚMIERTELNIE "POLSKICH" WSPÓŁZAMACHOWCÓW ??:)))))
    .
    Myszka and Miki:
    "Wielu dziennikarzy i polityków podejrzewa bowiem, że jeszcze trochę i
    Rosjanie udowodnią, że za zamachem w Smoleńsku stali Polacy.

    To oni podłożyli ładunki wybuchowe. Samolot leciał przecież z Warszawy.
    Dowody na polski spisek nieważne czy dobrze wykreowane czy prawdziwe
    mogą spowodować

    destabilizacje w Polsce i konsekwencje których dzisiaj nie sposób
    przewidzieć. Z całą pewnością taka wersja wydarzeń byłaby na rękę Rosji
    a Polsce nie wyszłaby na dobre.

    Rosja oczyszcza się z podejrzeń o celowe strącenie samolotu, a informacje
    o Polakach mordujących prezydenta i znaczną część elit politycznych przez
    wiele dni nie schodzą z czołówek mediów na całym świecie. To możliwe,
    zwłaszcza jeśli za pół roku jak zapowiedział płk Ireneusz Szeląg z NPW,

    próbki które wciąż są przecież w Moskwie niezbicie wykażą
    obecność TNT czy nitrogliceryny…
    .............................

    .....miotacz ognia RPO Trzmiel. To prosta i bardzo skuteczna broń. ...
    W latach 1984-88 powstała wersja RPO-A z głowicą termobaryczną
    (paliwowo-powietrzną). Głowica tego typu po trafieniu rozpyla swoją zawartość
    w aerozolowy obłok, a następnie detonuje tak powstałą
    mieszaninę łatwopalnej substancji i powietrza. W latach dziewięćdziesiątych
    pojawiły się doniesienia o odmianie Trzmiela z głowicą dwustopniową
    kumulacyjno-paliwowo-powietrzną. Pierwszy wybucha ładunek kumulacyjny,
    a przez otwór wytworzony tym wybuchem do wnętrza celu wnika głowica
    termobaryczna. ..."
    =====================================================

    Teoretycznie taka możliwość istnieje, że - ruskie chcą na "polskich"

    współsprawców zwalić podłożenie "trotylowej" bomby -.

    Macierewicz też nie wykluczył, że ładunek wybuchowych mógłby być

    "wstrzelony" do kadłuba Tu-154M, zwłaszcza, że epicentrum większego

    wybuchu znajdowało się "od spodu" - (keson bakowy w lewym śródpłaciu).

    Co ruskie knują przekonamy się kiedy za pół roku przyjdzie (albo nie

    przyjdzie :)) ) ruska ekspertyza, którą zapowiedział matacz Szeląg :))

    dając ruskim sygnał aby "odpowiednio" przeprowadzili badania :))

    Jeżeli ruskie potwierdzą trotyl i dynamitopodobne materiały na bazie

    nitrogliceryny to będą raczej sugerować bombę pokładową - czyli, że

    sprawcami są "paliaki" :)) (chociaż "paliaki" dając ruskim te próbki

    wiedzą chyba co robią ??:))) - jeżeli nic nie wykryją to będą upierać

    się przy wersji "pijanych polskich pilotów" :)), jeżeli wykryją

    heksogen, pentryt itp.(ładunek kumulacyjny) :))

    to oskarżą siebie samych :))) Poza tym trzeba by sprawdzić czym jest

    napędzany ten ruski "trzmiel" ?? -

    Nie można też wykluczyć jakiejś wersji specjalnej tego "Trzmiela"

    zrobionej "na zamówienie" :))) tak aby rozsiewała np. trotyl i

    nitroglicerynę :)) no i czy w "złożonym" wirtualnie przez komisję

    Macierewicza tupolewie, rzeczywiście istnieje "wstrzlony otwór" ??
  • @kontra 14:02:08
    Wgryzają się na zawsze w kevralowe kamizelki borowików, których to Rosjanie na prośbę "naszych" udziałowców nie oddali i nigdy nie oddadzą. Pzdr.
  • @Myszka and Miki, @Mustrum - PRZEPRASZAM! Faux pas...
    Przyznam, że z braku czasu nie przeczytałem nawet dokładnie artykułu, tylko pobieżnie przeleciałem wzrokiem i stąd gwałtowna reakcja sprawiająca wrażenie bezmyślnej - za szybko wyciągnięte wnioski.

    Teraz po przeczytaniu rozumiem tezę Autora i choć nie wydaje mi się bardziej prawdopodobna niż podłożenie ładunków w Polsce przez służby związane z masonerią (wiemy tylko, że był zamach, a która frakcja masonerii, albo mocodawcy których państw go wykonali, to nie jest pewne), to jednak posądzanie Myszka and Miki o celowe działania dezinformacyjne na podstawie tego artykułu było w moim wykonaniu rażącą niesprawiedliwością.

    "Pozwalam" z czystym sumieniem usunąć mój pierwszy komentarz, jeśli Pan sobie życzy. Sam zostawiam go do dyspozycji Autora tylko dlatego, żeby była dokumentacja mojego błędu i tej dyskusji. Jeszcze raz przepraszam.

    Dodam jeszcze uwagę na temat ZEJŚCIA DO 50m.

    Po pierwsze analizy blogerskie "raportu Millera" wskazują, że dane o wysokości były zmataczone. W związku z tym zejście do 50m mogło w istocie dla Pilotów oznaczać zejście dużo niżej. Po co to było potrzebne? Może niekoniecznie, aby ułatwić zestrzelenie. Być może w tym celu, aby eksplozja była słabiej widoczna zza wzniesień i zza drzew. Kula ognia widzialna z odległości paru kilometrów raczej nie była na rękę zamachowcom i osobom z nimi współpracującym.
  • @Mustrum 14:20:01
    .
    Mustrum:
    "@Zbigniew-Grzymski 14:13:51
    Myszka and Miki prowadzi bloga (z przerwą :) ) od połowy zeszłego roku.
    Matactwa raczej nie ma... za to są ciekawe artykuły.
    A cytując Pana:
    //Ruskie chcą aby Polacy znaleźli trotyl :)) - ponieważ chcą ukryć,
    że strzelali z "trzmiela" :))))//
    Toż to chyba oczywiste: trotyl jest jednym z najtrudniejszych materiałów
    wybuchowych w kwestii ustalania pochodzenia - większość innych jest m/w
    sygnaturą służb go używających. Chociażby dlatego jest im trotyl na rękę, bo
    zwalić zamach można w zasadzie na każdego... lub umorzyć dalsze śledztwo
    z powodów "braku dalszych dowodów". Możliwości "wykorzystania" trotylu
    jest w tym przypadku multum."
    =========================================

    Słusznie !!

    Dlatego moja pierwsza ocena była błędna (zbyt szybka i powierzchowna)

    i została i zastąpiona wnikliwszymi hipotezami :))
  • Ciekawe
    Nie znam się na broni, ale po przeczytaniu artykułu na wikipedii o wyrzutni RPO Trzmiel, nie widzę problemu by wykonać broń, której ładunkiem zapalającym jest coś zbliżonego o składzie do paliwa samolotowego. Nie wiem na ile można wyczyścić ślady po trafieniu ładunkiem kumulacyjnym, ale mając dwa lata z wrakiem i czarnymi skrzynkami, to moim zdaniem można wiele lub prawie wszystko.

    Wiem, że w dzień po wypadku czytałem jakieś komentarze na amerykańskich stronach, gdzie ktoś się wypowiadał, że Tutki były w cywilnych wersjach kupowane przez kartele narkotykowe, z racji na dużą wytrzymałość i teoretyczne możliwości do lądowania (jednorazowego, ale w miarę bezpiecznego dla cennego towaru) na lekko zalesionych terenach. Wydaje się dla mnie oczywiste, że jedna brzoza nie mogła zrobić takiego spustoszenia. Może też dlatego ciężko mi w to uwierzyć, ponieważ zdarzyło mi się oglądać pewien serial dokumentalny o wypadkach lotniczych i zdjęcia z dużo trudniejszych terenów (samoloty rozstrzaskane na górskich i zalesionych zboczach z większych wysokości), często nie wyglądały tak tragicznie rozcząstkowane.

    Prawdę mówiąc, zastanawiałem się, czy mając tyle czasu, nie można wykonać odpowiednio nagranej repliki czarnej skrzynki z Tupolewa? Przecież to tylko urządzenie, które ma swój sposób działania.

    Generalnie wydaje mi się, że technologicznych możliwości, na ukrycie dowodów, sprokurowanie dowodów, przy tak długim okresie czasu, jest wiele.

    Raczej jesteśmy skazani na łaskę i niełaskę "starszych i mądrzejszych".
  • @autor
    dobry artykuł :)
  • re
    b. dobry tekst, pozdrawiam
  • Dawno tu Pana niebyło, dobrze, że Pan powrócił
    i to ze znakomitym tekstem.
    Tak, trotyl do podpucha. Fałszywy trop by zmylić "psy".
    W kraju, gdzie zabijanie opanowano do perfekcji, do detonacji używa się tak "stereotypowego" materiału wybuchowego w momencie, gdy w arsenale znajdują się setki innych środków gotowych do użycia.
    Pańska teza brzmi to logicznie, broń przenośna, skuteczna, umożliwiająca zestrzelenie, mgła by przykryć strzelających.
    Brak skrzynek w Polsce, brak wraku.
    Trzymają nas w garści a rząd polski za jaja...
  • @Myszka and Miki
    no właśnie, szkoda, że tak rzadko tu teksty się pojawiają.
    ukłony.
    p. s: po 50 metrach odchodząc tupolew traci jeszcze trochę wysokości po łuku jak dobrze pamiętam różne analizy z sieci... zanim się poderwie jest chyba wtedy najłatwiejszym celem dla kilku strzelców... piszę kilku gdyż podejrzewam, że samolot używany do transportu pierwszych osób w państwie ma na pewno systemy aktywne do neutralizacji wykrytego pocisku - coś do zakłócania: flary, paski, być może nawet anty-pociski jednak na minimalnych dystansach raczej nie mają 100% skuteczności... za to z pewnością zostają rozrzucone dokoła miejsca detekcji wrogiej akcji... coś powinno leżeć na ziemi i krzakach... w normalnych warunkach po odgrodzeniu terenu to coś byłoby znalezione... ale tam nie było normalnych warunków tylko kwarantanna i czyszczenie terenu i szczątków. może na jakimś filmie się dziwne elementy pojawiły z 10 z rana... jeżeli ktoś zna systemy stosowane w samolotach vipów do przeciwdziałania pociskom ziemia powietrze to mógłby pomóc laikom.
    czytałem że takie systemy miały być w nowych samolotach tych których przetargu nie zrealizowano i się przeciągał...
    hipoteza wartościowa i wiele tłumacząca.
    ukłony.
  • obserwujmy tylko dokładnie co też
    jeszcze z pozostałosci naszego przemysłu sprezentuje Rosjanom TUSK ,tłumacząć to kryzysem i rzekomo świetnym interesem ,już szykują im ZAKŁADY CHEMICZNE ,potem LOTOS no i ostatnio chodzą słuchy że już wkrótce podpiszą umowę o odbiorze większosci energi z elektrowni atomowej budowanej w obwodzie kaliningradzkim...tutaj to jest już JAWNA ZDRADA NARODOWYCH INTERESÓW ...ZA TO JEST ...CZAPA...panie TUSK...
  • Jak liczna jest grupa beneficjentow w Polsce
    Wybuch byl - to juz wiadomo. Przyczyna musial byc zamach.

    Zamach zrobil beneficjent tego wydarzenia. Byly dwie grupy beneficjentow. Jedna w Polsce, druga poza Polska.

    Beneficjent zamachu utrudnia sledztwo.
  • Głowica, ładunek termobaryczny - może, czemu nie, ale to trzeba potwierdzić badaniem wraku i CIAŁ
    Jednak niekierowanym granatnikiem rakietowym trafić bezpośrednio w odrzutowy samolot we mgle i to dosyć zbajerowaną głowica tandemową żeby wybuchła w środku? To praktycznie NIEMOŻLIWE, można próbować szczęścia jak w byłej Jugosławii, ale to przypadek żeby trafić nawet w śmigłowiec. Nawet wtedy raczej by ktoś przeżył, a samolot nie byłby taki w strzępach.

    Zatem albo wysadzenie KOŃCOWE (bo jeszcze był powód przyziemienia, zapewne też jakieś odstrzelenie skrzydła, czy innych mechanizmów) raczej było na ziemi. W powietrzu samolot musiałby dostać kierowaną rakietą typu stinger które są łatwe do nabycia ponoć, zatem kierowaną na źródło ciepła, poszłaby w silnik. Pasażerowie i tak by przeżyli w części.

    Te 100% zgonów tłumaczy dopiero kilka solidnych ładunków w przedziały pasażerskie. W powietrzu podłożona bomba, albo bardzo solidna rakieta przeprogramowana tak żeby walnęła w środek samolotu. Na ziemi możliwości dobijania, trafienia z bliska czymkolwiek diametralnie rosną, albo podbiega miner specnazu, czy inny zamachowiec, czy już putinowski czyściciel i wrzuca ładunki do środka czy do okna przykleja. To minuta.

    Rakietowe miotacze ładunków termobarycznych i zapalających powinny być na uzbrojeniu naszej przyszłej OT. Mają niezły zasięg, siłę ognia i nie są zbyt drogie, przecież to prosta broń.

    I jeszcze jedno. Przy mylnie ustawionych przyrządach, wysokość 50 metrów w takim terenie wznoszącym się to pewna katastrofa. Mylnie ustawione przyrządy to nie była wina pilotów, ani naprowadzanie celowo mylne o którym załoga JAK-a wspominała, szkoda że nie załodze tutce wcześniej... oni też dali ciała.

    Nic nowego, wszyscy od początku bredzimy, może ktoś jest blisko, ale KTO? Czyja wersja najbliżej prawdy?
  • @Avern 16:49:18
    "podejrzewam, że samolot używany do transportu pierwszych osób w państwie ma na pewno systemy aktywne do neutralizacji wykrytego pocisku - coś do zakłócania: flary, paski, być może nawet anty-pociski jednak na minimalnych dystansach raczej nie mają 100% skuteczności... "
    ============

    Przyznam że mnie Pan zaskoczył. Takiego wątku jeszcze nie widziałem. Czy my mówimy o Polsce i zardzewiałym Tupolewie, czy o USA i ich zbajerowanym samolociku nr1? Myślę że jedynym zabezpieczeniem w samolocie były woreczki na wypadek mdłości jakiegoś pasażera.

    Wszystkie te numery z zamachem muszą mieć na tacy nasi tfu "sojusznicy", pewnie sobie Mossad, CIA ogląda te filmiki z satelitów i maja ubaw jak polactwo ginie. Nie tylko satelity, oni ściągają wszystko, są radary, nasłuch, wszystko co emituje jakieś dane jest namierzone. Do tego wywiad agenturalny. Kiedy tego użyją, to III wojna światowa ruszy z wolna. Zacznie się niewinnie od zamachowego akcentu i śledztwa międzynarodowego, które skończy się po wojnie umorzeniem.
  • Autor
    "Przyjęcie jednak tej hipotezy wyklucza obecność we wraku samolotu śladów substancji typu TNT lub nitrogliceryny."

    Niekoniecznie. Mogły być 2 strzały lub więcej w tym samym czasie, w tym np jeden konwencjonalny.
    No i z czego ładunek termobaryczny ma zapalnik w Trzmielu, może to TNT?
    Polecam moją przedostatnią notkę.
  • PS.
    Prorocze poniekąd. Gmyza wywalili.
  • @wrzask 15:22:01
    "Nie znam się na broni, ale po przeczytaniu artykułu na wikipedii o wyrzutni RPO Trzmiel, nie widzę problemu by wykonać broń, której ładunkiem zapalającym jest coś zbliżonego o składzie do paliwa samolotowego. Nie wiem na ile można wyczyścić ślady po trafieniu ładunkiem kumulacyjnym, ale mając dwa lata z wrakiem i czarnymi skrzynkami, to moim zdaniem można wiele lub prawie wszystko. "
    =======================

    Mnie to też zastanawiało. Po co ślady (poza dezinformacją) jakiegoś materiału wybuchowego, trotylu, śladów głowic termobarycznych, przecież paliwo lotnicze jest bardzo wybuchowe, palne. Zamachowiec mający wszelkie możliwości techniczne mógł na tym bazować i praktycznie ilość śladów jakiegoś mechanizmu detonującego (iskrzenie, temperatura) czy zapalnika jest znikoma, pewnie jest w ziemi, bo zbierano tylko duże części. A może się wszystko spaliło. Są takie bomby "papierowe".

    Pamiętam kiedyś jak wlałem ze 2 litry benzyny do ogniska. Zapalił mi się słoik podczas tego, ale przytomnie go odrzuciłem, nie oblałem się, benzyna zapaliła w powietrzu podczas wlewania, do tego praktycznie ogniowa eksplozja, grzyb, ogień na 10 metrów w górę. Jako dziecko nie miałem pojęcia że aż tak się różni od ropy znacznie spokojniejszej, nawet się do pieca wlewało na rozpałkę... Samochody ładnie wybuchają płonące nie tylko na filmach. Tyle że samolot nie wygląda na solidnie skopcony, jest śliczny po umyciu, brakuje jeszcze nawoskowania i będzie wyglądał jak nowy.

    Najprościej więc byłoby podpalić, wysadzić zbiorniki z paliwem w tutce. Zapalnik mógłby być chemiczny bez wybuchu sterowany wysokością i czasem, reakcja przeżre blachy, zapali...

    Natomiast unikalna w konstrukcji rakieta która miałaby głowicę opartą na benzynie lotniczej (skoro są z głowicą napalmu), czy jej oparach musiałaby być duża, większa od ręcznych wyrzutni, albo niekierowana i walnęli dopiero na ziemi. Dlaczego wszyscy prawie odrzucają wersję naziemnego wysadzenia, czy ostrzelania? Samolot wylądował w lesie, być może względnie cały, może było bardzo źle i większość pasażerów zginęła, umierała... ale dopiero wtedy ich dobito, wysadzono do końcowego stanu znanego już świadkom jak załoga JAK-a, bo im względnie wierzę, innym znacznie mniej. Było dość czasu na dobijanie wysadzaniem, które zostało odczytane jako naturalna katastrofa, a za mało na maskirowkę, trudno ją sobie wyobrazić, wcale nie uważam że to FAKT jak np prof. Dakowski, FYM. Niemniej ciała jakie tam były trudno było zidentyfikować, zatem wersja maskirowki nie może być odrzucona. Można zwariować. Maskirowkę w pełni mają na tacy nasi tfu "sojusznicy". To przypomina wiedzę aliantów z końca sierpnia 1939, wiedzieli co na grozi, a nikt nam nie powiedział o układzie ze Stalinem i innych szczegółach.

    Jest przecież AFERA dokładnego czasu katastrofy. To są właśnie minuty kiedy operowały tam CIEMNE MOCE "czyścicieli", dobijaczy.

    Benzyna musiała się spalić w powietrzu, albo podmuch zgasił większość ognisk pożaru. Przy katastrofach naturalnych słup dymu i pożar jest jak przy wybuchu wulkanu. To kolejna zagadka i maskirowka to zaś tłumaczy najlepiej. Inscenizacja. Dali za mało "ognia" i strażaków z papierosami.
  • @Marek Kajdas 18:09:32
    Jesli otworzysz butle z tlenem, to w polaczeniu z paliwem lotniczym bedzie to materialem wybuchowym. Pod pokladem pasazerskim Tupolewa byly dwie butle z tlenem. Ponadto, dostarczenie tlenu do kabiny pasazerskiej moglo wstepnie uspic pasazerow. Jest tylko kwestia zapalenia takiej mieszanki zgrana w czasie z lotem. To na temat Twoich dywagacji.
    Bardziej prawdopodobne jest to, co sugeruje Autor w polaczeniu z modyfikacja materialu wybuchowego, tak aby zostawic slady trotylu i aby ten trotyl zneutralizowal pozostalosci glownego materialu wybuchowego. Biorac pod uwage mozliwosci techniczne stron dokonujacych ten zamach, nie ma najmniejszych problemow.

    pozdrawiam
  • @Pan Marky 14:48:42
    też tak uważam
  • nie zgadzam się ze słowami:
    (...)"przez 6 godzin po ukazaniu się artykułu Gmyza w „Rzepie” rząd z Donaldem Tuskiem na czele był w panice. "

    Oni nie byli w panice po artykule w "Rz".... bo wiedzą co się stało... od 10 kwietnia 2010 r. Może i byli w panice 10 kwietnia, albo i nie byli, bo jak se pogadali na molo, to chyba po to, żeby paniki właśnie nie było...

    Skoro zwykli ludzie wiedzą od 10 kwietnia, że to nie zwykły wypadek lotniczy, prywatnej wycieczki w postaci pielgrzymki, to tym bardziej wie o tym D.T. Nie ma takiej opcji, żeby nie wiedział. A Polacy jak fala... raz zamach, raz dementi...raz trotyl, raz dementi. Słyszeliście co mówiła p. generałowa Błasik? Że to mafia. To znaczy że nic nie wiedzą? Czy właśnie ustalają zasady gry...?

    A stawka? Wygrane wybory? ruskie serwery liczące głosy? mówi wam to coś? a czym jeszcze przehandlują Polskę, dowiemy się po kilkudziesięciu latach. Zakłady azotowe sprzedane ruskim, teraz okazuje się że koncesje na gaz łupkowy... i wiele wiele więcej... Nie zdziwcie się jak niedługo nasze dzieci będą obowiązkowo musiały mówić po rusku. I nawet jak zmienimy rząd, bez zmiany obsady tv, dalej będzie manipulacja i plucie na prawicę. Władza to teraz media.
  • @Myszka and Miki 14:13:00
    "lat później groźba wyrzucenia z redakcji tej samej gazety zawisła nad innym wybitnym i być może jedynym dzisiaj w Polsce dziennikarzem śledczym Cezarym Gmyzem. "

    Mówisz i masz.
    Gmyz został zwolniony z Rzeczypospolitej
    "Ziemkiewicz: zwolnienie Cezarego Gmyza to szukanie kozła ofiarnego. Trudno nie podejrzewać nacisków politycznych"
    http://wpolityce.pl/
  • @35stan 20:02:41 & ALL
    Nie byłem długo w sieci... Szkoda, że Gmyza wyrzucono.... To ostatni w zawodzie dziennikarz śledczy, uczciwy, ideowy nieprzekupny. Dziennikarstwo w Polsce upadło. Wiem dużo na ten temat. Sam tego doświadczam... Każdego dnia. Jedyna nadzieja to, że wyrzucenie Gmyza do punkt krytyczny, że dalej tak być nie może... Ale pewnie to iluzja. W ostatnich latach każdego dnia przekonuję się że może być gorzej...

    To co napisałem w tekście, to wyłącznie hipotezy. Najważniejsza jest ta , że Rosji o coś jeszcze chodzi - o coś czego nie wiemy, ale to się dzieje gdzieś za szczelną kotarą, i ważne że to napewno ze stratą dla naszej Ojczyzny... To było dla mnie najważniejsze... A wszystkie inne podane tu hipotezy, kto? jak? i czym zniszczył rządowy samolot być może sam kiedyś zakwestionuje... Dzisiaj wciąż możemy tylko głośno myśleć.
  • @Myszka and Miki 20:29:52
    Coś się dzieje.
    Zablokowane strony Kancelarii RM i Sejmu.
    Czynna strona Kancelarii Prezydenta.
    Dwie pierwsze należą do stronnictwa pruskiego(Tusk, Kopacz), ta druga do ruskiego(Komorowski).
    Ciekawe, ze blokujący tak rozdzielili swoje cele.
  • Powyłazilibyście wszyscy z tych dziur i się wszyscy ujawnili pod nazwiskami,
    jak nieliczni tutaj i byłby spokój.
    Potem wychodzi, że ani Tusk ani Kaczyński nie wiedzą kto za nimi stoi.

    Takiemu Wojtasowi pożytecznemu idiocie, co chce koniecznie dopchać się do żłoba nie przychodzi do głowy, że za NE stoi cała kolejka słupów.
    Kaczyńsaki też zaufał jakiemuś Lipińskiemu i Kaczmarkowi, za którymi stoją jakieś siłki. Jak i za Wildsteinem, Gmyzem i za wami.

    Gdzie jest koniec tego sznurka, się pytam?

    Nie rozmawia się z ludźmi, którzy mają głowę niewiadomo gdzie, bo z tego są same kłopoty.

    Takiego gdybania nie powinno się czytać, bo robi wodę z mózgu.
    O to chyba wszystkim chodzi, by ten bezcenny naród skołować .
  • @circ 21:18:49
    fiksum dyrdum...
  • @Myszka and Miki 20:29:52
    Witaj po przerwie !

    Cokolwiek się stało - sprzedanie przez Tuska śledztwa Rosjanom jest faktem i tego nic nie zmieni. To jest praprzyczyna i wszystko co po tym fakcie, a to już ponad 2.5 roku to już tylko konsekwencje faktu. Dziś nie dość, że polskie śledztwo jest parodią to razem z Rosjanami wykonawcy polskiego "śledztwa" urządzają sobie kpiny z Polski i Polaków tylko, że tzw. strona polska i rosyjska robią to z różnych powodów.
    Do wraku się nie dobierzemy, a poza tym - jaka gwarancja, że we wrześniu/październiku b.r. pobierano próbki z TEJ tutki ?? Zerowa ! Do czarnych skrzynek też się nie dobierzemy, do kamizelek i broni BOR-owców tym bardziej.
    Jedyne wiarygodne dowody tego co się stało/nie stało w Smoleńsku spoczywają w polskiej ziemi - to jest na dziś jedyny wiarygodny - przepraszam, że tak brutalnie nazwę doczesne szczątki Ofiar - materiał dowodowy jakim Polska dysponuje. Jeśli zostaną zbadane wszystkie i rzetelnie, bez wykluczania a priori - co robi od ponad 2.5 roku prokurWatura - jakiejkolwiek hipotezy, jest bardzo duża szansa na poznanie prawdy. To dlatego, że ciała długo po zgonie potrafią "powiedzieć" wiele, a nawet ZA WIELE, dysponenci ekshumacji i ponownych sekcji ograniczają się do pobierania próbek DNA, a gdy pojawia się nowy faktor jak np. przebarwienia, nienaturalne odkształcenia, ciała obce (jak fragmenty nitów w ciałach śp.Anny Walentynowicz i śp. Wandy Przejałkowskiej) to zamiast je zabezpieczyć, pawiany z prokuratury pytają "a po co to?"... Co to za granda, że obserwator sekcji zwłok zabiega o zabezpieczenie ciała obcego, znalezionego w sekcjonowanych zwłokach, a obecny przy sekcji prokurator ten fakt marginalizuje ?? Przecież nazwisko tego gnoja "prokuratora" powinno być przybite hufnalami na gmachu prokuratury, która go "oddelegowała" i obrzucane jajami i pomidorami co najmniej, o psich odchodach nie wspomnę.
    Będziemy mieć takie śledztwo, na jakie pozwalamy... pozwolę sobie przewrotnie strawersować słowa Ewy Stankiewicz.
    Możemy mieć w tych nienormalnych czasach i przy zdemoralizowanym rządzie i wymiarze sprawiedliwości normalne śledztwo, presja jest potrzebna ale taka żeby flaki im wypruć. Np. wyrzucony z pracy red. Gmyz może być o wiele bardziej pomocny i skuteczny w tym bo nie obowiązuje Go już nic -jest WOLNY !!! , z wypowiedzeniem mu pracy przestają obowiązywać różne pisane i niepisane kodeksy.
    Dobra, już nic nie mówię.....

    Pozdrawiam.
  • "kilka lat polował w syberyjskiej tajdze"
    Fajnych ma pan znajomych.. czy to oni panu każą siać takie dezinformacje?

    Tu154M w dniu 10 kwietnia 2010 roku nie wystartował z lotniska Okęcie.
    A o Musiu nikt przed jego rzekomą śmiercią nikt nie słyszał.. najprawdopodobniej jest postacią fikcyjną.
  • Porównajmy próbki w polskich rękach
    Czy materiał wybuchowy został podłożony do wraku w terminie późniejszym można stwierdzić badając szczątki ofiar i fragmenty samolotu będące w polskich rękach i porównując wyniki. Komisja Macierewicza to robi.
  • @konserwatystka 21:59:12
    piszesz takie pierdoły , jak ten ruski bloger, co to dziwnym trafem wszedł w posiadanie zdjęć z prosektorium. Przestań mieszać, kto Ci za to płaci?
  • @konserwatystka 21:59:12
    oczywiście. samolot zjadły termity jeszcze na Okęciu, a śp. R.Muś to niejaki romuś... z piosenki jestem wesłoły Romek. Co dziś Pani łyka?
  • @Myszka and Miki 22:32:19
    //Co dziś Pani łyka?//

    A co to znaczy "dziś"? :D


    konserwatystka to takie nowoekranowe wcielenie renegaty ubeckiej-stalinowskiej (zwaną dla niepoznaki Renatą Rudecka-Kalinowską). Ubawić się w sumie można setnie, tylko ma ona tendencję do rozwalania ciekawych dyskusji czymś co w zasadzie można określić jako non sequitur.
  • @konserwatystka 21:59:12
    .
    konserwatystka:
    ".....................
    Tu154M w dniu 10 kwietnia 2010 roku nie wystartował z lotniska Okęcie.
    A o Musiu nikt przed jego rzekomą śmiercią nikt nie słyszał..
    najprawdopodobniej jest postacią fikcyjną."
    ===============================================

    To są chyba jakieś pijane zwidy zabzdryngolonej

    "Maskiroszczicy" :))))))

    PO weekendowym bimbrowym kacu powinnaś ruska cioto leczyć się

    się kwasem chlebowym :)) a nie próbować wykonać

    PROPAGANDOWE stachanowskie 200 procent jakie ci towarzysz

    putin narzucił z okazji święta rewolucji październikowej :))))
  • @circ 21:18:49
    zastanawialem sie jak ten tekst skomentowac...
    - dzieki Tobie mam problem z glowy ;)

    Pozdrawiam
  • @Myszka and Miki 22:32:19
    Jeśli ma pan dowód na wylot Tu154M z Okęcia to proszę przedstawić, jesli nie, to napiszę, ze jest pan ruskim agentem wpływu.
    Proszę podać link do notki na temat Musia sprzed 28 października czyli datą jego rzekomej śmierci. Jeśli pan tego nie zrobi to znaczy, że jest pan rosyjskim agentem wpływu.

    A głupie komentarze proszę sobie zostawić dla kolegów polujących w ruskiej tajdze.
  • @
    Oho.. jak się sowieciarnia zdenerwowała... i dobrze.. trafiłam w wasz czuły punkt.
  • A ja może troche z innej beczki
    Może jest to mało poważne co teraz napiszę ale przecież są spirytyści w Polsce. Mogą oni przecież wywołać duchy zmarłych pod Smoleńskiem i po prostu zapytać co się tam stało. Nie bedzie to żaden dowód ale duchy mogą wskazać dowody materialne i bedzie wiadomo co i gdzie szukać, żeby sprawę wyjaśnić
  • @konserwatystka 23:20:02
    Ten link może pani pomóc:

    http://www.bryk.pl/teksty/liceum/biologia/cz%C5%82owiek/1001451-charakterystyka_chor%C3%B3b_psychicznych_psychoza_depresja_schizofrenia.html

    A jeśli uzna Pani że coś w tym jest polecam poszerzyć wiedzę o książki znakomitego psychiatry i wielkiego człowieka Antoniego Kępińskiego

    http://pl.wikipedia.org/wiki/Antoni_K%C4%99pi%C5%84ski

    a szczególnie pozycje; "Psychopatie", "Psychopatologia nerwic",
    "Schizofrenia"
    Naprawdę współczuję życzę zdrowia i pozdrawiam
  • @Myszka and Miki 23:36:03
    Ponieważ rżnie pan głupa więc pozostaje mi tylko stwierdzić fakt, że mamy tu do czynienia z ruską wtyką i to o bardzo niskim poziomie intelektualnym.
    .. co mnie niezmiernie cieszy bo to znak, że sowietom brakuje na agenturę z wyższym IQ niż 54......
  • @Mustrum 22:46:45
    .
    Mustrum:
    ".....konserwatystka to takie nowoekranowe wcielenie renegaty ubeckiej-
    stalinowskiej (zwaną dla niepoznaki Renatą Rudecka-Kalinowską). Ubawić
    się w sumie można setnie, tylko ma ona tendencję do rozwalania ciekawych
    dyskusji czymś co w zasadzie można określić jako non sequitur."
    ===================================================

    Cytat: "ma ona tendencję do rozwalania ciekawych dyskusji"

    No właśnie !! - To stary problem typu "czy demokracja jest też dla wrogów

    demokracji ?" W zasadzie powinno się usuwać tego typu "gdakający drób",

    typu ta natrętna jak mucha gnojówka "konserwatystka" :)) czy

    ta nawiedzona wyznawczyni sekty Bonieckiego "circ" :))

    Drób któremu ubekistan wyłączył mózg POzostawiając tylko jeden

    zwój mózgowy do zagdakiwania dyskusji :)))))
  • @Kula Lis 62 15:07:23
    Jestes z powrotem?

    Serdecznie witam bohatera!

    Kliknij do mnie na prywatny, prosze.
  • @night rat 05:29:11
    .
    night rat:
    "dlaczego akurat toporny trzmiel a nie inna ręczna wyrzutnia
    czy granatnik nawet?............."
    .........
    a jeśli był zamach, a 2 państwa uzgodniły, że prawda nie wyjdzie na jaw i
    wspólnie mataczą i dezinformują?.
    ............."
    ==========================================

    "Trzmiel" to tylko przykład/ hipoteza.

    To mogłaby być specjalnie w tym celu jednostkowo wyprodukowana,

    ręcznie albo automatycznie odpalana, rakieta ziemia-powietrze.

    Natomiast, w jaki sposób chcesz trafić z granatnika do objektu, który

    porusza się 70 m/s !!! to kompletny nonsens !!!!:)))

    "dwa państwa uzgodniły" - to też nonsens !!! - żadne "państwowe"

    uzgodnienia nie wchodzą tu w grę !! - jeżeli to tylko osobiste,

    ustne (jak zawsze w zbrodniczej rosji) spiskowo-mafijne "dogowory"

    (patrz wyjaśnienie prof. Szaniawskiego dlaczego w rosji spisek nazywają

    "dogoworem") przez nikczemne osoby, które wykorzystują swoje

    państwowe stołki do prywatno-partyjnych celów !!!!
  • @Zbigniew-Grzymski 10:31:43
    Witam-jako ze to mój pierwszy post. Od dłuższego czasu próbowałem się zarejestrować na tym forum-bezskutecznie lecz w końcu się udało.
    Kilka moich wynurzeń:ciekawi mnie reakcja "polskich" mendiów-czy na pewno jest to sprawka tylko Rosji i PO-ski? Zaskakująca cisza naszych "sojuszników" daje do myslenia, z drugiej strony ciche podszepty (słowaccy piloci trenujący odchodzenie Tu-154, crash test b-727) i różnorakie wrzuty. Wygląda na to że śledztwo smoleńskie skazane jest z góry na niepowodzenie-a przynajmniej na przemilczenie. Jest to taki as w rękawie potrzebny do rozgrywek między mocarstwami: Rosja-Usrael (szczególnie istotny wobec konfliktu Irańskiego)-10.2010 jest tylko kartą przetargową i liczyc się trzeba z kolejnymi wrzutkami obu stron. Ja obstaje-osobiście-przy sporym współudziale "Starszych Braci". Ci są i tu i tam, wojna dla nich jest korzystna-w końcu gdzies trzeba zużyć naprodukowaną a starzejąca się amunicję-nawet tą "ostateczną".
    Co do kwestii strącenia samolotu za pomocą wyrzutni-byłby to straszny chichot historii względem naszych "bazuk" PZR GROM wysłanych za Kaczyńskiego do Gruzji w 2008.
  • @razorblade 12:24:21
    .
    razorblade:
    ".......Ja obstaje-osobiście-przy sporym współudziale "Starszych Braci". ......."
    ==================================================

    Cytat:"Ja obstaje-osobiście-przy sporym współudziale
    "Starszych Braci" "

    Biorąc pod uwagę gigantyczny materiał dowodowy - jaki zebrali

    internauci, Komisja Macierewicza i ponad 100 profesorów,

    niezależnych, technicznych ekspertów z zagranicy i Polski,

    ta opcja rosyjskiej "maskirowki" (czyli współudział

    "Starszych Braci") jest absolutną fantazją :)))

    Odnośnie "strącenia samolotu za pomocą wyrzutni" to,

    to jest tylko jedna z wielu hipotez :)) - równie dobrze

    możliwe było np. POdłożenie ładunków wybuchowych

    (i "niedostrzeżonych" np. m.in. przez BOR) w Samarze :)))

    To najprawdoPOdobniej POlszewicko-wsiowo-ruski spisek :)))
  • @Zbigniew-Grzymski 14:23:11
    Hmmm... Wcale nie zamierzałem fantazjować.
    Poprzez udział "Starszych Braci" absolutnie nie uważam "maskirówki"-ot, można było utrącić kogoś ciekawego w takiej masakrze- szefa NBP dla przykładu. Taka dodatkowa pieczeń na jednym ogniu-że tak się brzydko wyrażę. Unia Słowiańska też raczej Owym nie była w smak utrudniając wdrażanie koncepcji "Polin". Trudno mi się wyzbyć uczucia że wielu organizacjom (pomijanym zazwyczaj) było na rękę usunąć LK.
  • A ja się wciąż zastanawiam nad jednym: co powinien zrobić rząd jeśli zna sprawdcę?
    Powiedzmy że rząd od pierwszych godzin miał informację że to był zamach. Miał też typowanych najbardziej prawdopodobnych sprawców - załóżmy że nie byli to Polacy.

    Co w takim przypadku powinien robić rząd?
    Bezsilnie machać pięścią? Obrazić się i wstrzymać własny handel do tego kraju, bankrutując setki polskich firm?
    Może w złości zakręcić kurki z gazem, ropą i podmrozić tyłki rodakom, a przy tym wykończyć wielkie polskie fabryki...?
    Wypowiedzieć wojnę którą się w dwa dni przegra?
    Lecieć z płaczem do Brukseli wiedząc że żadnego współczucia i tak nie będzie?

    No jak powinien zachować się polski rząd? Może ktoś mi pomoże?

    Pamiętam stare powiedzenie: zemsta najlepiej smakuje na ZIMNO. Zwłaszcza dobrze przygotowana...
  • @Krzywousty 01:05:33
    Jeżeli w Państwie jest RZĄD to powinien zadziałać tak aby Wszystkie jego
    struktury w tym Służby zadziałały ZGODNIE z Konstytucją i Procedurami
    Przewidzianymi na taką stytuację.
    PROSTE!
    Struktury te NIE ZADZIAŁAŁY ! Niestety. Rząd Polski nie zdał Egzaminu !
    Powinien podać się Natychmiast do Dymisji a przed Przedstawicielami Społeczeństwa i Narodu t.j .Sejmem,Senatem i Prokuraturą Zdać mozliwie
    Najszybciej Zeznanie i Sprawozdanie ze swych dziełań które podjął.

    Ten Rząd Nie jest rządem mojego Państwa !
  • Po co człowiek z RPG
    Po co człowiek z RPG, wystarczy mina przeciwlotnicza. Obecnie w użyciu są miny niszczące cel lecący na wysokości 100 - 150 metrów, naprowadzanie na postawie fal dźwiękowych. Taką minę jest w stanie wyprodukować przemysł zbrojeniowy średnio rozwiniętego państwa.
  • @Zbigniew-Grzymski 01:02:41
    Muszę Zaprotestować.!
    Konserwatystka jest niestety KONKRETNA w swych dociekaniach !
    Jeśli można Proszę o Odpowiedź kiedy, jakim (którym?) samolotem i skąd ,o której godzinie wyleciała Polska Delegacja na obchody Katyńskie ?
    Kto odprowadzał Pana Prezydenta i Pierwszą Damę , kto niósł ich
    Bagaże,?.....kto OSTATNI ich widział i Gdzie? itd. Nie pytam o Generałów i Innych Dostojników to też problem co prawda....
    NIE BYŁO Asysty Pożegnalno - Powitalnej ? A To DLACZEGO?
    "Katastrofę Smoleńską" zaczynacie i kończycie w miejscu całkowicie
    przypuszczalnym ,sporem o Trotyl czy Nitro ? może Trzmiel, Bąk , Osa ?
    To Wy Panowie Bujacie w Obłokach ,wymyślając Niesamowite wątki coraz Bardziej Sensacyjne i snujecie je w samozachwycie swej Wiedzy..
    Proszę o konkretną odpowiedź Pani " Konserwatystce" i O Przeproszenie !
  • Fantazja Ludzkia jest Nieograniczona
    Wszystko jest możliwe za wyjatkiem fałszowania Zapisu magnetycznego w systemie analogowym i w dodatku na drucie i z podkładem Prądu stałego.Oczywiście można nagrać wszystko na Nowo ,tylko ten Zapis obejmuje kilka bodajże 5 czy 6 godzin ....co wymagało by odtworzenia i kompilacji z ew. "wstawkami" ...wydaje się mało realne i wykrywalne !
    Czy samolot wybuchł czy został strącony na ten temat mogą się tylko wypowiedzieć NAUKOWCY i to o specjalistycznej Wąskiej i Wysokiej wiedzy mając do dyspozycji WRAK!
    Nie znaleziono tam Trotylu w postaci lasek ,kostek czy bomb itp. a tylko jedynie ślad organicznego ZWIĄZKU chemicznego (2,4,6-trinitrotoluen, TNT), (NO2)3C6H2CH3 ,) który świadczy iż BYŁ tam "jakiś " materiał Wybuchowy bo w naturze trotyl nie występuje. Jaki materiał i Ile to wymaga specjalistycznych Badań.Ten związek chermiczny j.w. służy nie tylko do "wysadzania" ale i do ZNACZENIA materiałów wybuchowych ,
    specjalnego znaczenia materiałów które nie pozostawiają lub pozostawiają nikłe ślady .Bo przede wszystkim materiały wybuchowe Muszą być WYKRYWALNE i to nie tylko przez psy. Znacznik trotylu umożliwia wykrycie i identyfikację Producenta ,roku i serii produkcji itp.- Tajemnice handlowe.To jest Broń i jak każda broń ma swoje "odciski".

OSTATNIE POSTY

więcej

MOJE POSTY

więcej

ARCHIWUM POSTÓW

PnWtŚrCzPtSoNd
    123
45678910
11121314151617
18192021222324
252627282930 

ULUBIENI AUTORZY